Czytając przypomniała mi się pewna historia, o pewnej pani. która zadzwoniła na policję. Przeszkadzał jej pies potrącony przez samochód, wyjący w rowie, obok jej domu. Proszę go zabrać za godzinę mam gości. Tak krzyczała w słuchawkę ...Bez komentarza ... Zostawiam 5 ;)
Miażdżąca opowieść. Zaktadł się mały błąd "jeśli się je nie lubi...", powinno być "jeśli się ich nie lubi". Poza tym niezwykle smutno i brutalnie jest w tym opowiadaniu. Piątka być musi. Mam wrażenie, że niektórzy w podobny sposób traktują innych ludzi, ze szczególnym uwzględnieniem osób starszych i bezdomnych.
Komentarze (4)
Czytając przypomniała mi się pewna historia, o pewnej pani. która zadzwoniła na policję. Przeszkadzał jej pies potrącony przez samochód, wyjący w rowie, obok jej domu. Proszę go zabrać za godzinę mam gości. Tak krzyczała w słuchawkę ...Bez komentarza ... Zostawiam 5 ;)
Smutna przypowieść, ale prawdziwa. Oby kiedyś na stare lata pana Boreckiego sytuacja nie zatoczyla koła. Pozdrawiam serdecznie. 5
Miażdżąca opowieść. Zaktadł się mały błąd "jeśli się je nie lubi...", powinno być "jeśli się ich nie lubi". Poza tym niezwykle smutno i brutalnie jest w tym opowiadaniu. Piątka być musi. Mam wrażenie, że niektórzy w podobny sposób traktują innych ludzi, ze szczególnym uwzględnieniem osób starszych i bezdomnych.
Jeśli to taka autobiografia, to faktycznie smutne.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania