Poziomkowy Raj
moja malutka myszka
zjawiskowa, przepiękna
próbowałem ją powstrzymać
chwycić za palców końce...
wpadła w poziomkowy raj
bez początku, bez końca
kwiaty szalały na wietrze
owoce spadały obszernie
wreszcie ją znalazłem
była tym, kim być miała
kwiatuszkiem delikatnym
owocem wyśmienitym
pocałunek lekki i wytworny
czuły, lecz namiętny
miłość wielka, przy drzewie życia
skąd dochodził lekki głos
liście opadły na poziomkowy raj
myszka została
nigdzie się nie wybierała
to był prawdziwy cud
cud rodem z nieba
Komentarze (9)
Cóż, długo nie minęło, zanim powróciłeś :) Wiersz mi się podoba, zwłaszcza zakończenie. Fajnie, że jednak zdecydowałeś się wciąż wstawiać, z chęcią poczytam więcej. Zostawiam 5 :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania