POZNAŃSKIE POWĄZKI

Wzgórze świętego Wojciecha to urokliwa, pełna historycznych pamiątek, ustronna dzielnica Poznania, leżąca w linii prostej kilkaset metrów na północ od poznańskiego ratusza. Turyści zwiedzający miasto rzadziej docierają w to miejsce. Na Wzgórzu znajdują się dwie zabytkowe świątynie rzymskokatolickie, Cmentarz Zasłużonych Wielkopolan a także pomnik Armii Poznań.

 

Pochodzący z połowy XIII wieku, pierwotnie romański, dziś gotycko – renesansowy kościół świętego Wojciecha to miejsce wyjątkowe pod wieloma względami. W podziemiach kościoła spoczywają zasłużeni Wielkopolanie oraz Polacy z innych części kraju zasłużeni dla Wielkopolski. Pomysłodawcą i założycielem powstałej w 1923 r. Krypty Zasłużonych Wielkopolan był proboszcz parafii ksiądz Bolesław Kościelski. Inspiracją był dla niego był Panteon na krakowskiej Skałce.

Pierwszy uroczysty pogrzeb w kościele św. Wojciecha odbył się 7 czerwca 1923 r. Sarkofag z ciałem Karola Marcinkowskiego umieszczono w nawie kościoła. Postać Karola Marcinkowskiego (1800 – 1846) – lekarza, propagatora pracy organicznej w Wielkopolsce, społecznika, działacza kulturalnego zasługuje na szczególne wspomnienie. Podczas studiów medycznych w Berlinie za działalność patriotyczną został aresztowany i skazany na więzienie. Brał udział w Powstaniu Listopadowym. Wraz z korpusem generała Dezyderego Chłapowskiego, jako lekarz wojskowy, odbył kampanię na Litwie. Po upadku powstania i kilkuletniej emigracji powrócił do Poznania, gdzie oprócz praktyki lekarskiej prowadził ożywioną działalność społeczną inicjując szereg nowych inicjatyw gospodarczych i kulturalnych. Angażował się również w inicjatywy mające na celu ulżeniu doli najbiedniejszych Wielkopolan. Jednym z najbardziej znanych projektów gospodarczych Marcinkowskiego był słynny poznański „Bazar” – hotel i dom handlowy dla Polaków.

 

W 1923 roku w Krypcie Zasłużonych spoczęły trumny napoleończyków: Józefa Wybickiego, Andrzeja Niegolewskiego, Antoniego Kosińskiego i Michała Sokolnickiego. Rzeźbiarze Marcin Rożek i Władysław Marcinkowski wykonali znajdujące się na terenie kościoła, poświęcone tym żołnierzom epitafia. W Krypcie spoczywają również prochy uczestników Insurekcji Kościuszkowskiej, bohaterów z czasów Księstwa Warszawskiego, uczestników powstań wielkopolskich oraz Powstania Listopadowego.

 

Znajduje się tutaj srebrna urna z sercem pochodzącego z małopolskiego Pierzchowca generała Józefa Henryka Dąbrowskiego – twórcy i dowódcy Legionów Polskich we Włoszech. Był uczestnikiem wojen napoleońskich, powstań wielkopolskich, wielokrotnym zwycięzcą w bitwach z Prusakami i Austriakami. Grób tego wybitnego Polaka, który swoje życie związał z Wielkopolską znajduje się w Winnej Górze koło Środy Wielkopolskiej. Kopiec pamiątkowy i pomnik wystawili generałowi w jego rodzinnym Pierzchowcu Małopolanie.

 

Józef Wybicki – autor powstałego w 1797 r. we włoskim Reggio Mazurka Dąbrowskiego, również nie był rodowitym Wielkopolaninem. Jednak z Wielkopolską połączyło go szereg wydarzeń. Jako towarzysz generała Dąbrowskiego uczestniczył w walkach w Wielkopolsce podczas Insurekcji Kościuszkowskiej oraz współtworzył Legiony Polskie we Włoszech. Brał udział w walkach przeciw Prusakom i Austriakom w czasach napoleońskich. Początkowo jego prochy spoczywały w Manieczkach koło Śremu, gdzie posiadał swoje dobra. W 1923 r. jego prochy sprowadzono do Krypty Zasłużonych Wielkopolan.

 

Inną bardzo znaną i zasłużoną dla Wielkopolski postacią spoczywającą w Krypcie Zasłużonych jest wywodzący się z Głuszyny Paweł Edmund Strzelecki. Był powstańcem listopadowym, później opuścił Polskę prawdopodobnie w obawie przed represjami, a być może, jak twierdzą niektórzy jego biografowie, z powodu zawiedzionej miłości. Osiągnięcia tego dziś nieco zapomnianego wybitnego podróżnika, geografa, geologa porównywalne są z odkryciami takich słynnych dziewiętnastowiecznych podróżników, jak Dawid Livingstone, Robert Scott czy Roald Amundsen. Strzelecki został doceniany i wielokrotnie nagradzany przez światowe towarzystwa naukowe i uniwersytety.

Najwyższy szczyt Alp Australijskich odkryty przez Strzeleckiego nosi nazwę Góry Kościuszki. Jedną z odkrytych przez siebie australijskich gór nazwał na cześć ukochanej – Mount Adine. Obecnie góra ta nosi inną nazwę. Prochy zmarłego w 1873 r. w Londynie Pawła Strzeleckiego ekshumowano w 1977 r. i przewieziono do Krypty Zasłużonych Wielkopolan. Pomnik Strzeleckiego autorstwa Jerzego Sobocińskiego znajduje się w australijskim Parku Narodowym Banjo Patersona w Jindabyne u podnóża Alp Australijskich. Monument pamiątkowy wystawili swojemu rodakowi mieszkańcy Poznania. Imię Pawła Strzeleckiego przypominają liczne nazwy geograficzne, szkoły i instytucje których jest patronem.

 

Antoni „Amilkar” Kosiński pochodził z Podlasia. Przeszedł podobną drogę bojową, jak generał Dąbrowski, czy Józef Wybicki. Pod koniec życia został pochowany w Targowej Górce pod Poznaniem. Ekshumowany prochy Antoniego Kosińskiego zostały przeniesione do krypt kościoła św. Wojciecha w 1923 r.

 

Innym wybitnym żołnierzem spoczywającym w Krypcie Zasłużonych Wielkopolan jest generał Ignacy Prądzyński. Jako piętnastolatek uczestniczył w kampanii pomorskiej Napoleona oraz innych walkach na ziemiach polskich. Był wybitnym uczestnikiem Powstania Listopadowego. Wsławił się m.in. w bitwie pod Iganiami. Zasłużył się też na polu gospodarczym. Zaprojektował i nadzorował budowę Kanału Augustowskiego. Zmarł na niemieckiej wyspie Helgoland, skąd jego prochy w 1997 r. zostały sprowadzone do Polski.

 

W Krypcie Zasłużonych Wielkopolan spoczywa też pułkownik Andrzej Niegolewski (1787 – 1857), napoleończyk, uczestnik Powstania Listopadowego, wielki polski patriota, obrońca języka polskiego w zawłaszczonej przez Prusaków Wielkopolsce.

 

W podziemiach kościoła św. Wojciecha spoczywają nie tylko żołnierze, ale także wybitni Wielkopolanie innych profesji, społecznicy, lekarze, artyści, przedstawiciele duchowieństwa. W Krypcie znajdują się m.in. prochy: Franciszka Bażyńskiego (1801 – 1876) – księdza, działacza społecznego i oświatowego, Heliodora Święcickiego (1854 - 1923) - działacza społecznego i lekarza, Wacława Gieburowskiego (1878 – 1943) – księdza katolickiego, wykładowcy konserwatoriów muzycznych, nauczyciela Stefana Stuligrosza, Feliksa Nowowiejskiego (1877 – 1946) – kompozytora, pedagoga, twórcy muzyki do słów wiersza Marii Konopnickiej „Rota”, Tadeusza Szeligowskiego (1896 – 1963) – urodzonego we Lwowie kompozytora i prawnika, Stefana Poradowskiego (1902 - 1967) – profesora wyższych uczelni muzycznych, kompozytora, księdza Aleksandra Żychlińskiego (1889 – 1968) – zmarłego w opinii świętości profesora i rektora wielkopolskich seminariów duchownych, wybitnego znawcy dzieł świętego Tomasza z Akwinu, Floriana Marciniaka (1915 – 1944) – pierwszego naczelnika konspiracyjnych Szarych Szeregów, zamordowanego przez Niemców w Gross – Rosen (w krypcie znajduje się urna z miejsca śmierci, ponieważ ciała Floriana Marciniaka nie odnaleziono).

 

W podziemiach kościoła św. Wojciecha znajdują się też kości zmarłych zebrane z dawnego przykościelnego cmentarza. W bocznych komorach Krypty spoczywają dawni proboszczowie sprawujący posługę w parafii.

 

Na Wzgórzu św. Wojciecha znajduje się też inna barokowa, trójnawowa świątynia – kościół pod wezwaniem św. Józefa. Kościół jest sanktuarium diecezjalnym pod patronatem karmelitów bosych. Budowla pochodzi z połowy XVII wieku. Historia tego obiektu była bardzo burzliwa. W okresie zaborów klasztor i kościół zostały zaanektowane przez Prusaków na cele wojskowe, następnie przekazane luteranom. Ponowne objęcie kościoła przez katolików nastąpiło dopiero po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918 r. W okresie międzywojennym pełnił funkcję kościoła garnizonowego. Karmelici bosi odzyskali zrujnowane podczas działań wojennych sanktuarium dopiero po 1945 r. Wyremontowali je i posługują tutaj do dnia dzisiejszego. Z powodu burzliwej historii w kościele nie pozostało wiele zabytkowych pamiątek. Na uwagę zasługuje fakt, że to właśnie tutaj znajdował się, dziś już nie istniejący, nagrobek Mikołaja Skrzetuskiego – uczestnika obrony Zbaraża. Postać ta posłużyła Henrykowi Sienkiewiczowi jako inspiracja do stworzenia literackiego bohatera „Ogniem i mieczem”, porucznika chorągwi husarskiej – Jana Skrzetuskiego. Obok kościoła św. Józefa znajduje pomnik stulecia Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego.

 

Przy skrzyżowaniu ulic Świętego Wojciecha i Księcia Józefa znajduje się Cmentarz Zasłużonych Wielkopolan. Utworzona na początku XIX wieku nekropolia pełniła początkowo funkcję cmentarza parafialnego. Spoczęło na nim wielu zasłużonych Wielkopolan, niektóre groby zachowały się do dnia dzisiejszego. Swoją obecną funkcję nekropolia pełni od 1945 roku.

 

Na cmentarzu znajdują się groby powstańców, żołnierzy, polityków, przemysłowców, działaczy kulturalnych i społecznych, artystów, literatów, naukowców i rzemieślników. Na uwagę zasługuje grób Stanisława Mikołajczyka (1901 – 1966) – znanego polskiego polityka emigracyjnego, powstańca wielkopolskiego (1918/1920), uczestnika wojny polsko – bolszewickiej (1919/1920), premiera rządu na uchodźstwie oraz przez pewien czas wicepremiera w komunistycznym tzw. Tymczasowym Rządzie Jedności Narodowej. Po II wojnie światowej Mikołajczyk został pozbawiony przez komunistyczny rząd polskiego obywatelstwa, które ponownie przywrócono mu po śmierci w 1989 r. Prochy zmarłego w Waszyngtonie polskiego premiera sprowadzono do Poznania w 2000 r. Spoczywa wspólnie z żoną Cecylią – więźniarką niemieckich obozów koncentracyjnych.

 

Na cmentarzu zachował się rodzinny grobowiec powstańca styczniowego – pułkownika Edmunda Calliera (1833 – 1863). Dowodził oddziałem powstańczym walczącym we wschodniej Wielkopolsce i na Mazowszu. Powstańcy pod dowództwem Calliera odnieśli szereg sukcesów w starciach z Rosjanami, a on sam został uznany za jednego z najzdolniejszych dowódców powstania. Udział w powstaniu przypłacił pobytem w ciężkim pruskim więzieniu. Po wyjściu na wolność poświęcił się pracy literackiej i społecznej, m.in. założył „Tygodnik Wielkopolski”. "Nad wszystko kocham Ojczyznę; kocham wszystkich czcigodnych członków narodu mego; kocham przeszłość polską i wszystkie znamiona, które nas Polaków od innych odróżniają narodów; jednym słowem kocham wszystko, co polskie, choćby jedynie dlatego, że jest polskie". Autor tych słów z pewnością zasługuje na szacunek i wieczną pamięć narodu.

Innym wybitnym Polakiem, którego grób znajduje się na poznańskiej nekropolii jest absolwent Uniwersytetu Berlińskiego, znany poznański przemysłowiec Hipolit Cegielski (1813 – 1868). Zasłynął jako twórca pierwszej dużej polskiej fabryki maszyn i narzędzi rolniczych. Fabryka ta istnieje do dnia dzisiejszego. Chociaż w pamięci narodowej Cegielski zapamiętany został głównie jako orędownik polskiego przemysłu, to należy też pamiętać że początkowo był nauczycielem, pisarzem i naukowcem. Czynnie angażował się w działalność polskich organizacji naukowych, społecznych, gospodarczych, kulturalnych i oświatowych. Był autorem szeregu prac z zakresu filologii polskiej, historii, geografii oraz techniki. Był także dziennikarzem, założycielem poznańskiej „Gazety Polskiej” oraz polskim posłem do parlamentu pruskiego. Jego grób na cmentarzu świętomarcińskim, gdzie pierwotnie został pochowany, uległ zniszczeniu. Ekshumowane w 1981 r. prochy Hipolita Cegielskiego przeniesiono na Cmentarz Zasłużonych Wielkopolan. Na tym samym cmentarzu znajduje się także nagrobek Stefana Cegielskiego, który poszedł w ślady ojca rozwijając działalność przemysłową w Wielkopolsce.

 

Wśród starych grobów zidentyfikowano ciała braci karmelitów bosych, którzy zostali tam pochowani w czasach, gdy leżący w pobliżu klasztor i kościół zostały przekształcone w kościoły ewangelickie.

 

Na szczególną uwagę zasługują groby trzech wybitnych prezydentów Poznania, którzy swój urząd sprawowali w latach trudnych i przełomowych. Są to: Jarogniew Drwęski – prezydent Poznania w latach 1919 – 1921 r. pomysłodawca Międzynarodowych Targów Poznańskich, jego bezpośredni następca Cyryl Ratajski – prezydenta Poznania w trudnych latach międzywojennych, bardzo zasłużony dla rozwoju miasta oraz Wojciech Szczęsny Kaczmarek – prezydent Poznania w latach 1990 - 1998 w czasach kształtowania się jednostek samorządowych po okresie komunizmu.

 

W obrębie Wzgórza św. Wojciecha znajduje się pomnik dedykowany pamięci żołnierzy wielkopolskiej Armii Poznań. Pod dowództwem generała Kutrzeby armia ta wzięła udział w największej polskiej bitwie obronnej września 1939 r., znanej jako bitwa nad Bzurą. Trwająca od 9 – 22 września operacja obronna opóźniła i znacznie osłabiła niemieckie uderzenie pancerne na Warszawę oraz umożliwiła zorganizowaną ewakuację innych zagrożonych armii polskich na wschód.

Symbolizujący polski opór pomnik został odsłonięty w 43 rocznicę wybuchu II wojny światowej, 1 września 1982r. Na tablicach wymienione są miejsca bitew i potyczek Armii Poznań, jednostki wchodzące w jej skład oraz kilkadziesiąt nazwisk poległych żołnierzy. Centralnym punktem pomnika – mauzoleum jest krzyż Virtuti Militari.

 

Tekst dedykowany Ozarowi.

Średnia ocena: 1.9  Głosów: 13

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (50)

  • Ciekawy1 ponad rok temu
    I w bonusie jeszcze taki wierszyk na dobranoc:)

    "Ideał sięgnął bruku"

    ideału nie szukaj
    w chmurach
    ale w rynsztoku
    wszak wiadomo
    od prawieków
    ideał sięgnął bruku
    zduszony łapą
    zwyrodnialca

    kurwy zatańczą na grobach
    bohaterów
    śmiejąc się lubieżnie
    do martwej głowy
    podanej na srebrnej tacy

    Tanatos zgasi pochodnię
    erynie obudzą sumienie
  • Ciekawy1 ponad rok temu
    Albo lepiej może tak:

    Kawiarniana dziwka

    ideału nie szukaj w chmurach
    ale w rynsztoku
    od prawieków wszak
    wiadomo
    że leży na bruku
    obciągnięty lubieżną łapą
    zwyrodnialca słuchającego spowiedzi
    kawiarniana dziwka
    zatańczy na kościach
    na zlocie

    kurwy będą pląsać
    na grobach bohaterów
    lubieżne uśmiechy
    do martwej głowy
    na srebrnej tacy
    zachwycą wielu

    Tanatos zgasi pochodnię
    erynie obudzą sumienie
  • Ciekawy1 ponad rok temu
    Ostateczna wersja chyba najlepsza:

    Kawiarniana dziwka

    ideału nie szukaj w chmurach
    ale w rynsztoku
    od prawieków wszak
    wiadomo
    że leży na bruku
    obciągnięty lubieżną łapą
    zwyrodnialca

    kurwy będą pląsać
    na grobach bohaterów
    lubieżne uśmiechy
    do martwej głowy
    na srebrnej tacy zachwycą
    wielu

    Tanatos zgasi pochodnię
    erynie obudzą sumienie
    kawiarniana dziwka
    zatańczy na kościach
    na zlocie
    i da rozgrzeszenie

    obscenie

    (WIERSZ INSPIROWANY RZECZYWISTYMI WYDARZENIAMI)

    Napisany: 30.01.2019, g. 21.47
  • Zaciekawiony ponad rok temu
    Ciekawy1
    Ma to związek z poznańskim cmentarzem?
  • Ciekawy1 ponad rok temu
    A co cię to obchodzi konfidencie.
  • Nuncjusz ponad rok temu
    Ciekawy1 zgłosiłem twoje konto da admina.
  • Aisak ponad rok temu
    Mnie też zgłoooooooś!!!!!
    Nie być żyła!!!!
    Zgłoś!!!!!!
    ??????????????
  • Nuncjusz ponad rok temu
    Aisak nie mam ku temu żadnego powodu :) Radź se sama
  • Nuncjusz ponad rok temu
    Aisak nie dlatego go zgłosiłem. Był ważniejszy powód i ten wyłuszczyłem adimonowi
    Ps
    Nie jesteś w niczym leosza ode mnie. Nawet idnoszę wrażenie, że gorsza. Trzeba było mnie zgłosić, twój błąd
  • Nuncjusz ponad rok temu
    Sory za byki. Nie wychodzi mi pisanie na telefonie :)
  • Aisak ponad rok temu
    Raz kogoś zgłosiłam. Latem. Nawet nie pamiętam, kto to był.
    Może i błąd, może powinnam była was zgłaszać. Ale nie chciałan być ofiarą. Losu. W swoich oczach. Wolę sama się odgryzać.
    A gorsza od ciebie na pewno nie jestem.
  • Nuncjusz ponad rok temu
    Aisak może i nie, rzecz dyskusyjna :) ale wiele się ode mnie nie różnisz, z tym że ja se w końcu odpuściłem dzikie jazdy - Ty nie
    Fajans w rodzaju Bogumiła powinien mieć w ogóle wyłączony internet. On jest chorym psychicznie trollem i powinien być izolowany.
    Poza tym, przecież on ma bana. Omijanie bana w postaci klona jest wbrew regulaminowi i o tym napisałem adminowi. Żeby chociaż siedział cicho, ale wierzga tak samo, więc zgłosiłem
  • Ciekawy1 ponad rok temu
    Nuncjusz sam się zgłoś do admina. Sorki, zapomniałem, że to Ty jesteś adminem. Do siebie samego mnie zgłosiłeś? A jak się ten twój portal zwie? Konfidentura?
  • Bożena Joanna ponad rok temu
    Kilka lat temu zwiedzałam Poznań i zamki Wielkopolski, ale nie trafiłam na Wzgórze Świętego Wojciecha. Dzięki za opowieść o tym miejscu, szczególnie zwróciła moją uwagę wzmianka o pierwowzorze Skrzetuskiego. Lubię opowieści o ciekawych miejscach w Polsce i za granicą. Serdecznie pozdrawiam!
  • Ciekawy1 ponad rok temu
    My trafiliśmy tam przypadkowo zwiedzając Poznań i spędziliśmy pół dnia.
  • Zaciekawiony ponad rok temu
    Artykuł rzetelny i rzeczowy, ale trochę podobnie jak inny wcześniejszy tekst, brzmi jak z przewodnika.
  • betti ponad rok temu
    Przejeżdżałam nieraz przez Poznań, ale nigdy się nie zatrzymywaliśmy. A szkoda...

    Bonusy przerażające w swej wymowie, widać, że pisane pod wpływem bólu i rozgoryczenia.
  • Ciekawy1 ponad rok temu
    Dziękuję Betti za wizytę. Polecam, bardzo ciekawe miasto. Co do wiersza to bardziej oczekiwałbym oceny artystycznej bo treść jak treść.
  • betti ponad rok temu
    Pierwsza wersja najlepsza, moim zdaniem. Może przez to, że najmniej wulgaryzmów.
  • Ciekawy1 ponad rok temu
    Betti, moim zdaniem to i tak dość oszczędnie. Zresztą ona taka niekumata że nie wie kto w konfesjonale siedzi, że gdzieżby skojarzyła o kim jest ten wiersz. Pewnie myśli że o królewnie Marysi. Zresztą każdy może w tym widzieć co chce.
  • betti ponad rok temu
    Jak dla mnie jednak za mocne uderzenie, a wiesz, że też lubię pojechać w wierszu.
  • Ciekawy1 ponad rok temu
    Err-sierotce Marysi
  • Ciekawy1 ponad rok temu
    betti najpierw jeden oszust (zaciekawiony) fałszywie mnie oskarża o plagiat, drugi (Angela) równie wulgarny o rzekome obrażenie, jak sama najpierw pojechała chamstwem niezwyczajnym nawet na tutejsze standardy, a później jeszcze mordę drze i donosi do admina, to jeśli po tym wszystkim ona tu ujrzy siebie to może i dobrze.
  • Zaciekawiony ponad rok temu
    Ciekawy1
    Przypominam, że konto Zenobiusz poleciało za bluzgi.
  • betti ponad rok temu
    Zaciekawiony kapusiu jeden, nie masz się czym chwalić, bo czym, że donosisz? To za komuny było chwalebne...
  • Ciekawy1 ponad rok temu
    Betti to oszust ja go traktuję jak powietrze.
  • Zaciekawiony ponad rok temu
    betti
    Prosiłaś, aby nie być obojętny wobec chamstwa. No to zgłosiłem.
  • betti ponad rok temu
    Zaciekawiony a zgłosiłeś też Cana, Nuncjusza, Miśka, Mirka, sensola?
  • Zaciekawiony ponad rok temu
    betti
    Miśka raz zgłaszałem, ale nie dało rezultatów.
  • betti ponad rok temu
    A może Aisak zgłosiłeś, kiedy wyzywała mnie całym swoim stałym repertuarem?

    A Cana i Nuncjusza nie? Tych się boisz?
  • betti ponad rok temu
    Zaciekawiony dobranoc ''bohaterze''
  • Ciekawy1 ponad rok temu
    betti tamta A. też nie na darmo inwestowała w zloty teraz bronią jej wulgaryzmów
  • Aisak ponad rok temu
    Zaciekawiony, dlaczego nie zgłosiłeś Aisak do banu, bo zgłosić, to na pewno zgłaszałeś...nie raz.
    Ale nic straconego!
    Możesz nadrobić zaległości i zgłosić mnie ponownie do całkowitej banicji, co ci szkodzi?!!!

    Bycie na portalu z takimi debilami, jak yetti, boguś, refkuks i bordo i paru innych jest ponad moje siły.

    Nie bądź tłuczkiem, zgłaszaj!!!!!!
  • Aisak ponad rok temu
    Tłukiem***
  • Ciekawy1 ponad rok temu
    Aisak ciociu, grunt to życzliwy konfident
  • betti ponad rok temu
    A teraz tylko po głowie mogą Cię pogłaskać, brakuje Ci tego?
  • betti ponad rok temu
    Tu większość takimi bluzgami jedzie, że trzeba by było nic innego nie robić, tylko donosić, więc dlaczego tylko wybiórczo się to praktykuje?
  • Ciekawy1 ponad rok temu
    Ja mam ze setkę twardych bluzgów pod moimi postami od samej Kaśki. Od Janka czy sensola pełno wyzwisk i ze dwadzieścia strolowanych wątków, do których nikt normalny nie chciał wejść. Pewnie się wścieknie ale mam równie ohydny troling canulasa, dopóki nie zawarliśmy paktu o nieagresji (na plus że dotrzymał), ale pewien obrzydliwy wiersz pamiętam do dziś. A tu nagle zaciekawiony praworządny się zrobił bo się ośmieliłem odpowiedzieć na wyjątkowe nawet jak na to forum, wulgaryzmy Angeli.
  • Ciekawy1 ponad rok temu
    Betti jeśli możesz traktuj tego kapusia jak morowe powietrze.
  • Ciekawy1 ponad rok temu
    Bo to jest trol.
  • betti ponad rok temu
    Idę spać. Dobranoc.
  • Ciekawy1 ponad rok temu
    Dobranoc.
  • Ozar ponad rok temu
    Witam. Dziękuje za dedykację. Tak do końca nie rozumiem czy to wstawił Krzysztof, czy Ciekawy1, ale to drobnostka. Opis naszych Wielkopolskich bohaterów jest bardzo ciekawy i pokazuje wszystkim tym , którzy chcieliby zwiedzić Poznań, co tu można na zobaczyć ciekawego pod względem historii. Pokazujesz w zasadzie wszystko to, co warto w Poznaniu zobaczyć , czy zwiedzić. Dzięki to bardzo dobry przewodnik po Poznaniu!
  • Ciekawy1 ponad rok temu
    Kto wstawił, to wstawił:) Grunt, że dedykacja szczera. Bardzo podobał mi się Poznań, byłem kilka razy, ale tak, żeby coś zwiedzić to wpadliśmy na jeden dzień. Wpadłem na pomysł napisania tekstu o moim patronie św. Bogumile, a jak wiadomo ogólnie jest on mało znany, ale jest patronem Wielkopolski. Jakby Cię zainteresowało, bo to też dotyczy Wielkopolski, to wstawiam fragment tekstu i link do całości z PPL.

    Przy ul. Bluszczowej w Poznaniu znajduje się kościół Ofiarowania Pańskiego. Przylega doń cmentarz parafialny założony w 1912 r., administracyjnie podlegający sąsiedniej parafii Bożego Ciała. Obecnie cmentarz ten uważany jest za jeden z najpiękniejszych nekropolii Wielkopolski. Nie zawsze tak było. W latach 60. XX w. władze komunistyczne z niewiadomych przyczyn zamknęły cmentarz, co spowodowało jego dewastację. W 1971 r. w kaplicy cmentarnej powstał Ośrodek Duszpasterski pod wezwaniem św. Bogumiła. W 1994 r., gdy wolno już było budować kościoły i tworzyć nowe parafie, w kaplicy bł. Bogumiła władze kościelne erygowały parafię, istniejącą do 2003 r. W tym też roku przywrócono cmentarzowi funkcje grzebalne.

    Kaplica cmentarna bł. Bogumiła okazała się zbyt mała na potrzeby parafii, wobec tego wzniesiono nowy kościół p.w. Ofiarowania Pańskiego. Kaplica bł. Bogumiła spełnia odtąd funkcje typowej kaplicy cmentarnej. Mimo zmiany patrona parafia Ofiarowania Pańskiego zdecydowała się nadal pielęgnować kult świętego Bogumiła. Władze kościelne wyraziły na to zgodę, udzielając przywilej w dniu 10 czerwca odpustu zupełnego. W 2003 r. w nowym kościele Ofiarowania Pańskiego w lewym ołtarzu umieszczono figurę bł. Bogumiła. Relikwie błogosławionego otrzymano w czerwcu 2009 r. z Uniejowa. Udała się po nie specjalna pielgrzymka parafialna. Z chwilą przybycia relikwii kult błogosławionego Bogumiła w Poznaniu ożywił się.

    https://poezja.org/utwor/172676-%C5%9Bwi%C4%99ty-bogumi%C5%82-m%C3%B3j-patron/
  • Ozar ponad rok temu
    Ciekawy1 Czytałem historię wś. Bogumiła. Dziekuje za linka, zawsze coś nowego do mojej wiedzy!
  • Ciekawy1 ponad rok temu
    Ozar ja napisałem sobie całkiem własną, to efekt trzy dni zjeżdżenia całej Wielkopolski, gdziekolwiek jest coś z nim związane, miejsce urodzenia, śmierci, pustelnia, kościoły, czy kaplice pod jego wezwaniem, jakieś figurki, rzeźby itp. I teraz propaguję mojego patrona gdzie się da, bo był fajnym gościem, a nie drętwym biskupem urzędującym w pałacu ze złotymi klamkami. Pod koniec życia zamieszkał w pustelni w Dobrowie, wyzbywając się wszelkich dóbr doczesnych. Szczególnie we wschodnie części Wielkopolski, Kole, Turku, Uniejowie, ludzie bardzo o nim pamiętają.
  • Ozar ponad rok temu
    Ciekawy1 To akurat rzadkość że zamieszkał w pustelni, bo teraz dostojnicy kościoła zazwyczaj mieszkają w pałacach!
  • Ciekawy1 ponad rok temu
    Ozar chyba się przyzwyczaili, w budynkach tych mieszczą się też biura diecezjalne, i mieszkania prywatne. Byliśmy w ubiegły weekend na zamku biskupów warmińskich w Lidzbarku Warmińskim, robi wrażenie choć zbudowany w stylu zwykłego konwentualnego zamku krzyżackiego, to ładniejszy. W tamtych czasów mieszkanie poza obwarowanym zamczyskiem było samobójstwem, najazdy różnych dzikich plemion pustoszyły całe połacie najechanego kraju. Kiedyś to był mus mieszkać w dobrze obwarowanym pałacu, i przyzwyczajenie pozostało.
  • Zaciekawiony ponad rok temu
    Ciekawy1
    Parę miesięcy siedziałem w Poznaniu, ale zwiedzałem raczej obrzeża. Rezerwat Morasko jest świetny, podobała mi się też biała wieża na Dziewiczej Górze i pałac w Kórniku.
  • Ciekawy1 ponad rok temu
    Zmienił się link, jakby ktoś chciał poczytać:

    https://poezja.org/utwor/172690-bogumi%C5%82-z-dobrowa/?tab=comments#comment-2141949

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania