Późno
Kołdra kończyła jej się na biodrze. Ja siedziałem oparty o ścianę i szukałem majtek.
– Wiesz, co jest dziwne?
– Co?
– Jak was nie było, to mi przeszło.
Podniosła głowę.
– Co ci przeszło?
– To wszystko. To zmęczenie.
Przez chwilę nic nie mówiła.
– Podasz mi koszulkę?
Podałem. Założyła ją i poprawiła włosy.
– Nie mówię, że przez ciebie.
– Mhm.
– Tylko że naprawdę było inaczej.
W pokoju młodego coś spadło. Oboje spojrzeliśmy na drzwi.
– Dobra, śpi.
Położyła się z powrotem. Wsunąłem nogę między jej uda.
– I co robiłeś?
– Nic specjalnego.
– No ale co?
– Byłem na basenie.
– Sam?
– No.
Zaśmiała się.
– I co, fajnie?
– Zajebiście.
Też się zaśmiałem.
– Naprawiłem zawias w szafce.
– Widziałam.
– Dwa tygodnie leżał.
– Wiem.
– Dobra, idę siku.
Wstała, zebrała bieliznę z podłogi i wyszła.
Komentarze (4)
Ooo widzę ,ze dziś rozkosznie u Ciebie :)
Ta noga między uda robi robotę :€”)
Chciałem ją wycinać xd dobrze, że została ;)
NinjaC a jednak
Czas leci, też dzisiaj pisałam o tym.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania