Pozorna sielanka

Cieszę się każdą chwilą wolności w oazie na pustyni.Jem piasek, chociaż wydaje mi się, że jem owoce.Łykam kamienie, chociaż wydaje mi się iż poję się hektolitrami wody.To jest prawdziwa wolność, taka wyimaginowana, złudna i taki sen na jawie, i żadnej innej nie chce, bo lepszego stanu nigdy nie doświadcze.Wolność najlepiej smakuje kiedy jej nie ma, kiedy nasz mózg jest zbyt odurzony i zaczadzony oparami, by zobaczyć co tak naprawdę kryje się za tą krainą mlekiem i miodem płynącą, i prędko się nie odtruje, a może nawet nidgy, w każdym razie cieszmy się tym, że piasek jest naszą ambrozją i ptasim mleczkiem, a także nieskończoną i bezkresną przyjemnością i nie dociekajmy, jaka jest druga, prawdziwsza strona medalu bo inaczej cały świat i harmonia się nam zawali i dopiero wtedy poczujemy bezsensowność naszego żywota.Dla naszego dobra jest lepsze, kiedy nie wiemy co się wokół nas dzieje i żyjemy w nieświadomośći, wtedy śmierć i umieranie inaczej smakuje i jakoś tak inaczej czujemy się w pracy, szkole i potańcówie.Mamy wtedy tą pewność, że nic nie jest w stanie zburzyć harmoni i pozornej sielanki, w której tkwimy, póki nie nadejdzie niespodziewane, ale i wtedy jakoś lżej to znosimy i prędzej jest się nam z tym pogodzić, nie to co wtedy kiedy wiemy wszystko i to stanowi dla nas dodatkowy i to dobijający nas ciężar, z którego podniesie się zaprawdę niewielu.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Anonim 14.03.2017
    za spacje będą owacje, ale nie ma;
    w pewnym wieku sił brakuje i nie chce się dociekać a wręcz uciekać;
    czy w ogóle jest ktoś, kto wie o co chodzi?
    nie wiem, i nie chcę nic wiedzieć,
    bardzo refleksyjny tekst, 5.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania