Pozornie cicha stacja

Jesień gęstnieje. Nie wystarczy malowanie

pejzaży cienkim pędzelkiem.

Pamięć zatrzyma światło, które przepływa

przez liście klonu oraz pozieleniałą sosnę.

 

Wrześniowy poranek zadaje pytanie:

co zrobić gdy odchodzi własne istnienie,

lecz nadal jest cząstką natury.

Cisza dojrzewa głęboko pod ziemią,

słowa nie przejdą do tamtej strony.

 

Nadejdzie szorstka, zimna pora.

Park przemieni się w gasnące cienie,

ale pragnienie powróci - zawsze wraca.

Średnia ocena: 4.4  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • befana_di_campi miesiąc temu
    Bardzo to śliczne :)))
  • laura123 miesiąc temu
    Za Befanką.

    Zostawiam 6
  • Anyż miesiąc temu
    fajne
  • Szpilka miesiąc temu
    I dobrze, że pragnienie zawsze wraca. Ładny wiersz 🙂

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania