Pozwól mi
Pozwól mi podciąć sobie skrzydła
Byś upadł tu
Jak ja
Płakał nad swym nędznym losem
Z głowy włosy rwał i myśli
Myśli zbędne, posklejane
Posklejane krwią i smutkiem
Pozwól mi trzymać swoją smycz
Smycz krótką i żelazną
Żelazną kłódką przywiązać ją do budy
Budy ze szkła
Ze zbitego szkła
Pozwól mi złamać zasady
Pognieść swoją godność
Godność? Czym ona jest?
Ona jest niczym
Niczym ważnym
Ważnym dla ciebie
Pozwól mi nie wiedzieć
Pozwól nie mieć pojęcia
Pozwól zgrywać niewinną
Błagam.
Komentarze (8)
Pozwól otrzymać piątkę...
Dzięki.
Każdy z nas chciałby pewnie czasami zgrywać niewinnego. Z czasem, płynącymi latami i kopiących nas w dupę doświadczeniami, przybywa też więcej skaz na naszej szklanej tafli... Gdzie znaleźć takiego szklarza - czarodzieja, który to usunie? :) 5
Jeśli się odpowiednio przygotuje, to samemu można być dla siebie takim szklarzem :) Dzięki.
60secondsToDie czasami nie mamy wpływu na pewne wydarzenia w naszym życiu, a konsekwencje mogą być nieodwracalne. Zostajemy naznaczeni rysami niczym najlepszy diament. Wydaje mi się, że to czyni nas wartościowszymi. :)
ausek, też mi się tak wydaje.
Chciałem napisać w miarę konstruktywny komentarz, ale nie potrafię, więc napiszę tylko, że zostawiam pięć...
Dzięki!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania