Pozwólcie mi się nakarmić
Smutno żyć w tych czasach, smutno...
Kiedy chcąc mnie mieć na teraz,
Zostawiacie mnie na jutro.
Prawie puste mam kieszenie...
W prawej - portret Afrodyty,
Co go na nic nie zamienię.
Jestem rzeźnią w waszych głowach.
Zwierzę biję dla słodyczy,
Którą słychać w każdych słowach.
Lnianym się cieszyłam szalem,
Czasem zmieniał się w jedwabny.
Teraz nie mam szala wcale.
By być piękna, cierpię mrozy.
Jak i wszyscy wy na świecie,
Którzy blizn ciągniecie wozy.
Wy mnie już tu nie karmicie...
Usypiani znieczulicą,
Słodko, i beze mnie, śnicie.
Szukam pracy, choć żałoba,
Brudne dworce mnie kochają...
Mnie się tutaj nie podoba.
Jedno "ale" jest... Malutkie -
Chcę przypomnieć wam, że jestem
Ja przyczyną, nigdy skutkiem.
Komentarze (16)
Dziękuję bardzo! :)
" Jestem rzeżnią w waszych głowach.
Zwierzę bije dla słodyczy,
Którą słychać w każdych słowach. "
Chociaż jak parę razy przeczytam to już rozumiem.
Tekst mi się bardzo, bardzo podoba. Ode mnie zasłużona 5.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania