NinjaC, czasami miało, zawsze kiedy trzeba było zagłębić się w myśl, niemniej ciekawiej kiedyś te myśli wyrażałeś, chociaż może być i tak, że mnie już wszystko nudzi... takie skrzywienie
Nie uważam też żeby było wysilone, nie ma tam górnolotnych metafor i efekciarskiej maniery. Nic tam też nie próbuje być za mądre. Albo siadzie albo nie.
NinjaC, mając na myśli ''wysilone'', odniosłam to do wydumane, banalne, i takie tam... aż szkoda, że nie ma górnolotnych metafor i efekciarskiej maniery... byłoby ciekawiej przynajmniej xD
NinjaC, nie wiem, jakoś nudno ostatnio, więc postanowiłam rozkręcić trochę ten nasz grajdołek... do innych nawet ciężko wbić, bo poważni tacy na punkcie tych swoich wymęczonych tekścików, że zachodzi obawa zawału... a ja z natury mało delikatna być potrafię... xD
Nazywam się NINIAC,
cóż mam powiedzieć.
Komentuję, daję ocenę jeden,
potem blokuję,
więc nie skomentujesz.
Hahahah.
Bo jestem NINIAC. Hahaha.
Bawię się dobrze, dokopię ci,
nie udzielę twórczego komentarza.
Nie będę spędzał czasu
na takim postępowaniu.
Skrócę drogę przekazu.
Daję jeden i blokuję
możliwość komentarza.
Bo jestem NINIAC. Hahaha.
Bo jestem NINIAC. Hahaha.
Bawię się dobrze,
dokopię ci,
bo jestem NINIAC. Hahaha.
NinjaC, kiedyś to były czasy... ja jedna i pięciu albo więcej chłopów na mnie, nie mogłam się wyrabiać z pisaniem, a jeszcze trzeba było dorównać chamstwu, żeby się odczepili... rekordy biliśmy, później bany leciały... a często było też tak, że jakiś chłop brał mnie w obronę, myślałam, że z dobroci serca, bo kobitę biją... ale to nie było z dobroci... xD
to już nie była bajka
nie było to też zejście na margines
jedynie wyplątanie z zasad które blokowały
wejście na łatwe ścieżki
bo do trudnych jeszcze raz trzeba się obudzić
ale tu jak zaczęłaś gadać - o matko. Od razu cofnąłem stronę.
sama wiem, co napisałam, może kiedyś jeszcze zrobię z tym początkiem najlepszy wiersz i wtedy połamię wszystkie pióra, wyleję atrament i zakończę ''karierę'' xD
Grafomanka, ten pierwszy fragment był jak obraz - mogłem sobie go skojarzyć, powiązać z sobą. Wszedłem w niego a potem - zaczynasz mi gadać, mówić, wyjaśniać, puentować po swojemu. I tu się wyłączam.
NinjaC, a widzisz... czyli... dałam ci obraz osoby, której coś się rozpada, dalej napisałam, że nie jest to jednak całkowite poddanie, jedynie przejście na inny poziom, na którym musi zrozumieć, że wybór trudnej drogi i trzymanie się zasad, może prowadzić do wyobcowania, samotności... na końcu napisałam, że trzeba się odrodzić, obudzić i w domyśle albo zdecydować się iść swoją drogą, albo wejść na tę, po której większość idzie...
Tylko jak ktoś po łebkach czyta, nie przystanie, nie zastanowi się o co temu autorowi chodzi, to pisze, że ''początek dobry, ale reszta do wyrzucenia''
Ja tam lubię zagłębiać się w to, co czytam. Nie zawsze trafiam w zamysł autora, ale przynajmniej próbuję...
Komentarze (211)
Pomyślałam, że jak tam wpadniesz i machniesz coś, co mi się nie spodoba, to nic nie odpiszę, a wtedy będzie wyglądało, jakby mnie nie było... xD
Wchodzisz w to?
NINIAC
Nazywam się NINIAC,
cóż mam powiedzieć.
Komentuję, daję ocenę jeden,
potem blokuję,
więc nie skomentujesz.
Hahahah.
Bo jestem NINIAC. Hahaha.
Bawię się dobrze, dokopię ci,
nie udzielę twórczego komentarza.
Nie będę spędzał czasu
na takim postępowaniu.
Skrócę drogę przekazu.
Daję jeden i blokuję
możliwość komentarza.
Bo jestem NINIAC. Hahaha.
Bo jestem NINIAC. Hahaha.
Bawię się dobrze,
dokopię ci,
bo jestem NINIAC. Hahaha.
Idę, zrobię sobie herbatę, bo padnę z wyczerpania szybko... xD
Ale nie lubię ciszy, lubię gwar, lubię jak się coś dzieje...
wykrzyknik zamienia się w szept
a z walki pozostają strzępy białych kartek
tu ma to obraz - wszedłem, zaciekawiony.
nie było to też zejście na margines
jedynie wyplątanie z zasad które blokowały
wejście na łatwe ścieżki
bo do trudnych jeszcze raz trzeba się obudzić
ale tu jak zaczęłaś gadać - o matko. Od razu cofnąłem stronę.
a ja nie wiem, jak w to wszedłeś
I co, nie ma to sensu?
Ja tam lubię zagłębiać się w to, co czytam. Nie zawsze trafiam w zamysł autora, ale przynajmniej próbuję...
widziała jak jej świat rozpada się między akapitami
wykrzyknik zamienia się w szept
a z walki pozostają strzępy białych kartek
tutaj nie czytałem po łebkach.
Grafomanka, myślisz?
O tej porze, to już trochę słabiej, szczególnie po ciężkim dniu...
Grafomanka 10 min. temu
NinjaC, tutaj jest w miarę jasno i wyraźnie... a później trzeba przystanąć, pomyśleć chwilę... no, tak mniej więcej xD
Właśnie nie trzeba przystanąć, potem mi mówisz o czym piszesz. ;)
Ze żbika
By go trzasnąć na Awatara.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania