Pracusie

Widziałem pracusiów na budowie.

Jak jeden z nich deską dostał po głowie

Ten z dołu, brał deski ze składu i podawał temu co na drabinie

Ten podnosił w górę następnemu i patrzył na godzinę

Nagle rozległ się radosny okrzyk, obiad rzucaj robotę

I deska co wędrowała do góry, walnęła go w łepetyną.

Tylko dlatego, że do drabiny był pasem przywiązany

Nie zameldował się w Niebie u swojej Mamy.

Średnia ocena: 2.1  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania