Pragnienia
Stoję nad swoim popękanym grobem
Który pragnie nazwać moim dębem
Zbudowanym przez piękne słowa
Których nikt nigdy nie pochowa.
Wciąż żywe serce trzymam w dłoni
Które jeszcze szczere łzy roni
Pragnąc cofnąć się do wczoraj
Gdzie wciąż istnieje mój raj.
Komentarze (3)
Pierwsze cztery linijki nie podobały mi się, zgrzytalo, coś tam jak dla mnie jest nie tak. Druga część taka w miarę ale jakoś brzmi płytko, takie sztuczne ci to wyszło i bez uczuć, 2.
A tak się starałem
Mi się bardzo podoba tylko czegoś mi brakuje i nie jest rytmicznie przez co niewygodnie się czyta. Zostawiam 4 :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania