Pragnienia
Wiatrem cięło ostro - rozgwiazdy zmarznięte
czapkę z włóczki białej na ciebie wkładały.
Słodkie łzy płynęły szlakiem napoczętym.
W cieple się pieściły snów niosąc ciężary.
Wypić by je duszkiem i upić śmiertelnie.
Tango, więc figura z wykrokiem dostojnym.
Wirujemy w tańcu - ty przy mnie z muślinem dopełnień .
Wreszcie się spełniło. Już jestem spokojny.
Schody. Myśli bez rusztowań marzeń.
Droga w górę, choć tunele kuszą niebezpiecznie.
I co z tego, że w innym ta miłość wymiarze?
Wreszcie się spełniło. Już spokojny jestem.
Komentarze (9)
Puchaczu→Jestem na tak:)→Za rymy takie→też:)→Pozdrawiam:)↔5
Bardzo ładny wiersz. Zwłaszcza podobają mi się te nawiązania do rozgwiazd i snów. Nie podoba mi się jedynie ten fragment: "Wirujemy w tańcu - ty przy mnie z muślinem dopełnień . " - psuje rytm. Pozdrawiam! 4
Ps. Gdyby nie ten nieszczęsny muślin miałbyś 5.
Ładnie. Subtelnie.
"Schody. Myśli bez rusztowań marzeń.
Droga w górę, choć tunele kuszą niebezpiecznie.
I co z tego, że w innym ta miłość wymiarze?
Wreszcie się spełniło. Już spokojny jestem."
Ta strofa miodzio ? ?
A kto powiedział, że musi być wszystko idealne? W miłości chłód przeradza się w żar i odwrotnie. Nigdy nie pozbędziemy się pragnień. Lubię słowo rusztowanie.
Pozdrawiam
Nie lubię Twoich poglądów, ale podobają mi się utwory :-)
Poprawiłam Ci ocenę :-D Bo troll niezdarty znowu się usrał jak makak :-D
Makaki som fajne. Trolle tylko stuknięte ?
Coś tak żeś przegadał ?
opóźnieniem wszystkim dziękuje za komenty.
Ciul - grafoman poczytał, zobaczył jak się pisze wiersze i dostał jedynkowej piany:)
I fajnie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania