Pragnienie

Nad rzeką stałam milczał cały świat,

a nurt zabierał imiona dawnych ran.

Spytałam niebo, czemu miłość umie

tak pięknie płonąć i tak boleć w tłumie.

Jaką karmę niosę przez to ziemskie śnienie,

ile jeszcze burz przede mną i milczenie?

Chcę kiedyś obudzić się lekka jak świt,

nad górami wzlecieć, zostawić ten krzyk.

Tańczyć w deszczu słońca, w złotych kroplach dnia,

niech wiatr moje sekrety po dolinach gna.

Niech serce już nie będzie klatką pełną strat,

tylko drogą, którą prowadzi mnie świat.

A jeśli miłość wróci niech będzie jak rzeka

dzika, prawdziwa, wieczna…

i niech już nie ucieka.

Średnia ocena: 3.5  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Sucre 2 miesiące temu

    Super i piękna pointa.

  • Aeliora 2 miesiące temu

    Dziękuję

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania