Joan Tiger↔Jest coś w tym tekście. Pewne pragnienie, które uległo ziszczeniu. Można różnie rozumieć, w zależności od ukierunkowania znaczeń, ale jest tu wyczuwalny, pewny rodzaj klaustrofobii i ucieczki spod niej. Tym bardziej ciekawiej, że w pierwszej osobie narracja i chyba brak→zaimka, którego nie lubię:)↔Pozdrawiam🙂
DD, dzięki za komentarz i miłe słowo. Tutaj, to chyba egzorcysta by więcej zdziałał, niż siejąca zniszczenie aparatura. Kto uwierzy głupiemu w potok słów? Pozdrawiam. :)
Komentarze (4)
Pozdrawiam :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania