pranie
ręczne aż
po czystą biel
a najczystsza z pianą
na ustach
bez lania wody
na sucho w punkt
tylko ta plama na honorze…
świętość chyba jeszcze w proszku
bo pióra się sypią
jedno złapię
i opowiem
jak
anioły się piorą
ręczne aż
po czystą biel
a najczystsza z pianą
na ustach
bez lania wody
na sucho w punkt
tylko ta plama na honorze…
świętość chyba jeszcze w proszku
bo pióra się sypią
jedno złapię
i opowiem
jak
anioły się piorą
Komentarze (7)
Chciałoby się rzec "ociec, prać!"
Świetnie to pranie rozpracowalaś:)
"Prać!" :D
Moja koleżanka, nauczycielka zakochana w swojej pracy i niezwykle oddana dzieciom, zawsze mówiła o uczniach "moje anioły"... i do nich też się tak zwracała :) Dzień dobry, anioły... Słucham Cię, aniołku...
Mówiła tak o wszystkich, bez wyjątku, nawet (a czasem zwłaszcza) o największych gagatkach. Z pierwszej ławki :)
Tak mi się nieco skojarzyło bo wszyscy bardzo za nią tęsknią.
Dziękuję :)
świętość chyba jeszcze w proszku
znakomita fraza
"znakomita" to wielkie słowo.
Dziękuję
Można to odnieść do sporów, choćby portalowych, gdzie ludzie piorą się za poglądy, wiarę, a później to już chyba za wszystko... ale jak z pianą na ustach, to inaczej się nie da.
Tylko te plamy na honorze... a z drugiej strony, kto dzisiaj na honor jeszcze patrzy, a jeśli już patrzy, to jedynie po to, żeby podeptać ''honorowych''
Grain znalazł perełkę... 6
Dzięki za rozbudowanie tematu. Ważne to, co napisałaś.
Pełna zgoda Grafomanka. Polaroid - 👏
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania