Prastare morze
Prastare morze od wielu lat odchodziło coraz dalej w głąb pustyni …
Zabierało ze sobą niektóre statki, zardzewiałe łajby stojące przy nabrzeżach portowych
Ktoś wspominał, że morze szczególnie upodobało sobie stalowe frachtowce
Morze wciąż się cofało, oddając wielkie połacie ziemi suchym jak popiół pustyniom
Ale teraz powraca, kiedy ludzi, miasta i zwierzęta pochłania sen; wtedy powraca, lekko sycząc, skrada się przedmiejskimi zaułkami i placami. Po schodach wspina się na strychy kamienic, przenika do sypialni, przesuwa dywany, czasem zagra jakąś półnutę na nieznanym sobie instrumencie, przewraca stronice książek i upływ czasu zmienia w kalendarzach…
Językami prądów /morskich/ płynie pod łóżkami, szafami, zagląda pod stoły, wędruje po piwnicach.
Czasem porwie śpiącego człowieka, którego poniesie na drugi koniec świata; wpada do bibliotek i tam dopisuje niezaplanowane rozdziały znanych opowieści, bohaterom, których życie dawno przeminęło, dopisuje dalsze dzieje, miesza czyny bohaterskie i zupełnie nikczemne, tworzy nowe królestwa i władców, którzy już nie powrócą, których chyba nigdy nie było...
Odwraca bieg planet i kontynenty, zmienia kolejność wydarzeń i barwne miasta przenosi na inne planety, unosi na księżyce, które dziwnym trafem zajaśniały na niebie…
Wszystko czyni w milczeniu i dyskretnie, tylko szumi, a właściwie syczy prawie niesłyszalnie
Ale tylko wtedy, gdy nikt go nie widzi
Pozornie nie obawia się spotkań z ludźmi, ale ich nie szuka
Ludzie kiedyś się przebudzą, a wtedy ujrzą zaledwie fragment obrazu…
-- --- ---
Prastare morze wyruszyło w świat daleki, świat szeroki, pielgrzymowało przez zapomniane ziemie….
Nikt jednak za nim nie podążał, w pogoń nie ruszył jego tropem
-----------
Bywały dni, kiedy na brzeg wyspy wyrzucało skrzynie pełne złota, a marynarze nieostrożnie oddalali się od statku na mieliźnie.
Później morze zabierało złoto, oddając ciała starych marynarzy, którzy od lat czekali na przypływ.
Ale przypływu nigdy już w tych stronach nie będzie….
------------
Kapitan i jego młodszy brat pożegnali ostatniego marynarza, tylko oni nadal żyli…
Morze niekiedy wyrzuca na brzeg wyspy misternie zdobione skrzynie pełne złota.
Zaprasza zuchwałych do śmiertelnej zabawy….
----
Kapitan i jego młodszy brat od dłuższego czasu w skupieniu rysują nowe mapy, wytyczają drogę wiodącą przez wysokie góry, przez nieprzystępne przełęcze górskie. Kiedyś odejdą tym szlakiem….
---------------------------------------------------------------------------------------------------
komentarz:
kwiecień 2023
Morze (MORZE!) jako demoniczny umysł, jako pierwiastek obdarzony niewyobrażalną siłą tworzenia i niszczenia, zmienia, odbudowuje i niszczy nasz świat, gdyż taki jest jego kaprys, gdyż tylko w ten sposób uświadamia sobie, że jest osobą, odrębnym bytem, a nie żywiołem-----/---
Kapitan i jego młodszy brat niedługo odejdą w wysokie góry....To trochę jak planowana i zrealizowana lub tylko wyobrażona (projekcja) podróż do Tybetu lub ucieczka z naszego wymiaru rzeczywistości do świata czystej duchowości (duchowości bardziej nam przyjaznej...Ale czy na pewno aż tak przyjaznej?), duchowości wolnej od materii, której tak bardzo bali się, którą pogardzali gnostycy----/---- W każdej kulturze (w jej wymiarze historycznym) góra jest symbolem kontaktu człowieka z Bogami Niebios//// wiele ciekawych przykładów można znaleźć w książkach Mircei Eliadego (Mircea Eliade "Traktat o historii religii", " Sacrum i profanum", Religie rdzennych mieszkańców Australii", "Joga"); morze to symbol materii jako bytu myślącego, zmieniającego się, mającego w sobie również pierwiastek autodestrukcyjny....Czyżby "bycie świadomą osobą" w pewnej chwili, na pewnym etapie (ale na jakim?) musi się przejawiać zdolnością do samozniszczenia? Czyżby uporczywe trwanie było zamaskowanym dążeniem do swoistej "mumifikacji samego siebie"?
Pamiętaj jednak, naiwny panie Karolu Moews, że wszystkie myśli zapożyczasz od świata, że każda twoja myśl to tylko powtarzanie jakiejś lekcji/// Ale czy znasz swojego nauczyciela?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania