Prawdziwy przyjaciel.

Kiedy słońce wyszło zza horyzontu, a pierwsze ptaki zaczęły już melodycznie przyśpiewywać, na pobliskiej polanie pojawiło się trzech przyjaciół. Miś Albert, zajączek Hubert i wąż Sebastian. Trzej koledzy mocno głowili się co można by zrobić dzisiejszego poranka. Nagle głośno na całe gardło wysyczał Sebastian, sss idziemy zakraść się do ogrodu pani prosiaczek sss Anny. Długo nie trzeba było namawiać pozostałej dwójki i najszybciej jak tylko potrafili udali się do pobliskiego ogrodu. Kiedy sprytnie włamali się przez ogrodzenie ich oczom ukazał się raj pełen niesamowicie smakowitych warzyw. Trzej koledzy najedli się do syta, jednak Sebastianowi ciągle było czegoś mało i głowił się czego mu tak naprawdę brakuje, aż w końcu w jego głowie zapaliła się żarówka i odrzekł: co tam ogród sss Pani Anny ja mam ochotę na jabłka z sadu Pana ogiera sss Oskara. Podobnie jak poprzednim razem, mimo przejedzenia się warzywami cała trójka ochoczo ruszyła na podbój kradzieży jabłek Pana Oskara, gdy byli już na miejscu zastali ogrodzenie z drutu kolczastego, jednak czym ta przeszkoda była dla zajączka Huberta, wykonał on ogromny podkop przez który nawet zmieścił się nasz tłuściutki Miś Albert. Po pokonaniu ogrodzenia ich oczom ukazała się niezliczona ilość przepięknych jabłoni, które w tym roku tak obrodziły, że nie sposób było się im oprzeć, jednak uwagę węża Sebastiana przykuła szczególnie jedna jabłoń a znajdowała się ona w środku ogrodu i na nic nie zdały się prośby pozostałych przyjaciół żeby jeść jabłka przy ogrodzeniu i nie ryzykować konsumpcji na samym środku ale waż Sebastian i tym razem nie dał za wygraną i namówił przyjaciół na jabłoń w środku sadu. Muszę dodać moi drodzy że ta jabłoń była wyjątkowa, albowiem krążyła o niej opowieść, że kto zje z niej jabłko zamieni się w człowieka a tego zwierzęta ze stokrotnej polany najbardziej się obawiały! Co wydarzyło się później opowiem wam moje kochane brzdące jutrzejszego wieczoru a tymczasem proszę grzecznie do łóżeczek, sss dobranoc.

Średnia ocena: 4.5  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • Hermia 07.09.2016
    Aż mi skóra ścierpła od tej bajki. Musisz zrobić coś z tym drzewem, najlepiej wezwać tych od "ochrony przrody", wykraczują i będzie święty spokój:-))
  • Nuncjusz 07.09.2016
    a mi się to kojarzy z Edenem, Adamem i Ewą, rajska przypowiastką
  • Tomasz 08.09.2016
    Nie mam żadnych wątpliwości.. no czepiałbym się na siłę pierwszego zdania, można by tam coś zmienić, żeby płynności dodać... ale to szczegół. Pomysł jest zarąbisty :) 5

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania