Prawo ciążenia (rodzicom)
Już nic nie trzyma ich przy ziemi,
wirują po kole - piękni i młodzi.
Tak wyrażona kruchość,
pozwala wspominać czas,
gdy pigment nad ranem
był coraz bledszy, a muzyka
gasła. Ból zamienił się w dym,
który usypia zapachem kadzidła.
Jednak nie wszystko stracone.
Na czubku drzewa siedzi ptak
i obserwuje dolinę. Pragnie
wypełnić pejzaż kolorem.
Wie, że biel będzie nieuchwytna,
Mądrość rozpoznana.
Komentarze (6)
Kikimora↔Nawet taki baśniowy nieco wiersz:)↔Zapewne nie wszystko stracone. Najbardziej ostatnia, gdyż w bieli jest wiele kolorów, zatem spójność w rozpoznanej mądrości:)↔Pozdrawiam?:)
Piękne podsumowanie. Dziękuję.
Hm... ciekawy klimat stworzyłaś, dla mnie brzmi trochę dalekowschodnim klimatem.
A to ciekawe, całkiem możliwe. Dziękuję.
Fajnie ? tylko wersyfikacja jakoś mi się rozjeżdża
Z lekka poprawiona. Dzięki.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania