Presja
Kroczę drogą poety,
A ona idzie tuż obok mnie.
Usłyszałem swoje imię połączone z artystą,
Chyba ujrzeli we mnie twórcę.
Ona każdego dnia stoi tuż obok mnie,
Przemawia do mnie gdy zaczynam łączyć litery.
Zamykam swe oczy, lecz ona nie odchodzi,
Ciągle zabiera mi moje powietrze.
Na jej widok drżą moje dłonie,
Umierają wszystkie moje emocje.
To tylko presja bycia poetą,
Nie pozwala nim zostać.
Komentarze (8)
,,Chyba ujrzeli wie mnie twórcę." - ,,we" zamiast "wie".
,,Przemawia do mnie gdy zaczynam łączyć litery." - przecinek przed ,,gdy", chociaż to wiersz, więc nie musi być odpowiedniej interpunkcji :)
Bardzo dobry wiersz, taki prawdziwy do bólu. Udało ci się wprowadzić mnie w myślenie nad weną i twórczością :)
Kurde, kliknęło mi się 4... Miało być 5 :)
Sky300, jesteś? Gdzie Ty byłaś, jak Cię nie było ?:D
Neuro, musiałam odpocząć od tego wszystkiego, co tutaj się dzieje... Ale widzę, że jest jeszcze gorzej niż było :/
D4wid, widzę kontynuację procesu postępu :D Świetne refleksję nad tym, czym jest bycie poetą, taki autotematyzm, ale podoba mi się :) Wielkie 5 :)
D4wid, widzę kontynuację procesu postępu :D Świetne refleksję nad tym, czym jest bycie poetą, taki autotematyzm, ale podoba mi się :) Wielkie 5 :)
Zdecydowanie 5. Należy się. ;)
Fajny opis presji, na początku zdawała się być kochanką, która jest natchnieniem dla poety. 5 i ode mnie do kolekcji. :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania