Prezent urodzinowy
- Powoli! Powoli! - krzyczała Baba Jaga, machając rękami i biegnąc około swojego
domu. - Zburzysz moją starą chatę na kurzych łapkach!
- Jednak wyłądował na zwolnionych obrotach! - Wąż Gorynycz delikatnie przesuwał
łapami po trawie. Spojrzał na Jagę z poczuciem winy i wyciągnął spod skrzydła małą
sadzonkę drzewa. - Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin!
Baba Jaga jęknęła głośno i natychmiast otarła z oczu łzy.
- Dobry Boże! Przecież to nielegalne! Jabłoń z odmładzającymi jabłkami! - Baba Jaga
już widziała siebie młodą i piękną. - Dzięki Gorynycz. Myślałam, że te jabłonie zniknęły.
Nigdzie indziej nie mogę znaleźć ani jednego drzewa. Nawet prawo nasze magiczne go
zabrania.Na czarno. Nie bałeś się mi go przynieść? Kiedy znalazłeś czas dla poszukiwań?
Wąż Gorynycz uśmiechnął się trzema uśmiechami i wszystkie trzy głowy zaczęły
gadać jednocześnie przerywając siebie nawzajem.
- Poleciałem do Królestwa Odległych Krain szybko i sprawnie!
- Tak, zrobiłem to pełną parą!
- To był tydzień latania! Było ciężko!
- Tak! Pracowaliśmy w pocie trzech czół!
- Żeby szybciej polecieć do tego Królestwa bardzo wydajnie machałem skrzydłami!
- Nie! To ja machałem za dwóch!
- Zawsze wy dwaj jesteście na moim utrzymaniu! Byłem jedynym, który machał nie
byłe jak skrzydłami dla całej trójki!..
Baba Jaga tupnęła nogą, roześmiała się zaczęła krzyczeć do wszystkich trzech głów.
- Gorynycz! Wydłąda na to, jakbyś latał na okrągło długo! Trzy dłowy walczą między
sobą! Spokojnie, wasza trójka jest całością. A teraz zapraszam do świątecznego stołu. Jeszcze raz dziękuję za taki prezent! To najlepsze urodziny, jakie pamiętam!
Komentarze (1)
i dla autora.
Pozdrawiam serdecznie 5*
Miłego dnia
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania