Pro ana
Umierałam codziennie dążąc do celu
Waga ciągle musiała spadać
Poddałam się , poddałam jemu
Nałogowi, któremu musiałam dawać
Musiałam dawać hołd mojej anie
Która mnie motywowała do chudnięcia
Nie liczyło mi się moje zdanie
Kiedy próbowałam chudnąć ze wzdęcia
Waga szła w dół cały czas
Jednak widziałam siebie grubą
Co mam zrobić żeby teraz
Nie być taką smutną i ponurą
Schudnę może jeszcze trochę
Choć żołądek w agonii woła
Bo mam na to wielką ochotę
Umrę chudo, bo taka ma dola
Komentarze (5)
Niektóre rymy wydają mi się wpakowane trochę na siłę. Ogólnie rzecz biorąc - tekst jest spójny i zrozumiały, ale brak w nim chociażby odrobiny tajemniczości. Pracuj :) Ode mnie 4.
Interpunkcja wyrywkowa. Rymy, hmmm... słabe. Tekst jest podamy na tacy. Nie siadł mi. Pozostawiam bez oceny.
Pozdroxix
A tak w ogóle, to co to jest?
Wizja po maryśce, czy zjedzeniu larw tasiemca odchudzającego?
Od długiego czasu czytam Twoje teksty, Julsia. Były świetne niektóre (w moim odczuciu)n, były słabsze. Ten porusza potężny problem, z którego peelka zdaje sobie sprawę, ale to, że porusza, to jedno. Drugie - jak to robi. A robi w sposób, który (wybacz) graniczy ze śmiesznością. Rymy typu "chudnięcia/wzdęcia" rozwalają ten tekst. W prozie może by to uszło. Może.
Pozdrawiam ;)
słabe
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania