Oh to ciągła, niekończąca się walka kota z myszami. Zawsze kto przegrywa. W twoim opowiadaniu ma sprzymierzeńca i biedne myszki kończą w piekarniku jako ciasteczka. Ale co nabroiły to ich. Pozdrawiam
spod
No to świetne jest. Te opisy itd...A poza tym wyczuwa się wartką akcje. Nic dziwnego w takich okolicznościach.
''Kryształki materializowały zarysy dawnych ciał'' - i różne inne takie. Pozdrawiam 2 x *****
Komentarze (8)
spod
''Kryształki materializowały zarysy dawnych ciał'' - i różne inne takie. Pozdrawiam 2 x *****
Dzięki. :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania