-próba samowydobycia się z bagna-

cztery plus jeden zwraca cztery, oto równanie jest ciśnienia!

czas nie da się ścisnąć

za wcześnie za późno

pęknięci przez wodę

przez drzewa minięci

feniks z popiołów tu nie wzleci najwyżej ptak w kolorze cienia

z miejsc kultu do kultu

miejsc w imię robaka

człowieczego wnętrza

pieśnią jest głos pustki

świat ruszył naprzód szkoda pytać czy coś się w nim na korzyść zmienia

niechęć ofiar wojny

do zejścia pod ziemię

gdy komuś uwierzyć

to będzie nieczynne

drzwi próchniejące rzecz jedyna jaką wyraźnie mogłem słyszeć

drapieżnik marnuje

biomasy część trzecią

a resztę rozpuszcza

w jałowej emulsji

jeśli się znajdziesz pod gaśnicą zachowaj jak najgłębszą ciszę

co w ogniu powstaje

i on sam z- zawisły

nad wodą dla zmysłów

mych wszystkim czym mogły się najeść

bo ja mam pamięć, a nie kliszę, zaś ciemnię- własnego imienia!

Średnia ocena: 3.3  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (20)

  • Pobóg Welebor 2 tygodnie temu
    Super tytuł, nawiązujący do przygody barona Münchausena, mojego idola (nigdy nie robił tego, na co nie miał ochoty). Tajemne jest to równanie z pierwszego wersu, cztery wymiary + ten jeden, duch?
    Ale czas nie da się ścisnąć, więc to on powinien być tym jednym. Może kiedyś to pojmę. Za wcześnie, za późno, zgaduję że chodzi o śmierć, która pod różnymi postaciami się tu pojawia. W ogóle text sprawia wrażenie wiedzy ukrytej pod tajemnicą, można rozkminiać drobiazgowo, ale chyba nie o to chodzi w poezji, więc zaniecham. Jest więc wrażenie obcowania z treścią ulotną i niewypowiadalną, jak niemożliwe jest na pozór samowydobycie z bagna. Ostatni wers, "bo ja mam pamięć, a nie kliszę, zaś ciemnię – własnego imienia" jest nastrojony optymistycznie. Pustka imienia to sprzeczność, jednak wiersz ją urzeczywistnia. Ciemnia to miejsce gdzie wywołuje się kliszę, klisza to również kopia jak i film. Bardzo to ciekawe...
    Pozdrawiam 🙂
  • Szpilka 2 tygodnie temu
    Za niezasłużone chwalby też się miś należy 😁

    ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯
    ʕ·͡ᴥ·ʔ ʕ·͡ᴥ·ʔ ʕ·͡ᴥ·ʔ ʕ·͡ᴥ·ʔ
    🇬​​​​​🇷​​​​​🇦​​​​​🇫​​​​​🇴​​​​​🇲​​​​​🇦​​​​​🇳​​​​​🇮​​​​​🇦​​​​​
  • Noico 2 tygodnie temu
    Szpilka przecież tu nie ma chwalb, jest tylko rzeczowa analiza treści utworu.
  • MartynaM 2 tygodnie temu
    Noico, podoba Ci się ten utwór, ale szczerze, bo inaczej oberwiesz...
  • Szpilka 2 tygodnie temu
    Noico

    "W ogóle text sprawia wrażenie wiedzy ukrytej pod tajemnicą, można rozkminiać drobiazgowo, ale chyba nie o to chodzi w poezji, więc zaniecham. Jest więc wrażenie obcowania z treścią ulotną i niewypowiadalną, jak niemożliwe jest na pozór samowydobycie z bagna.
    (...)
    Bardzo to ciekawe..."

    Aby na pewno rzeczowa? Treść jest ulotna i niewypowiadalna? A ja już widzę kilka baboli, przerzutnie, które sens przekazu zaburzają:

    "pęknięci przez wodę
    przez drzewa minięci"

    Co to znaczy - pęknięci przez wodę? Albo minięci przez drzewa? Drzewa skrzydeł dostały?

    Dalej mi się nie chce, wiedza kosztuje, ponadto autor wiedzy nie potrzebuje, bo już wszystkie rozumy połknął 😁
  • Noico 2 tygodnie temu
    Martyno, poziomem nie odbiega od większości tutaj. Jestem antyfanem tego typu elukubracji słownych. Chodzi mi po prostu o to, że w komentarzu nie ma chwalb, poza tytułem, a jedynie analiza treści.
  • MartynaM 2 tygodnie temu
    Noico, to niewiele widzisz, bo komentarz jest napisany w ten sposób, by podnieść walory wiersza, który jest źle napisany, zaprzeczysz?
  • Noico 2 tygodnie temu
    Szpilko, stąpasz po cienkim lodzie oceniania indywidualnych gustów, wrażliwości i estetyki, do której każdy ma prawo. Do jednego się tutaj przyzwyczaiłem, że choćby największa bzdura znajdzie na tym, i nie tylko na tym portalu, swoich fanów. Po prostu ani mnie to ziębi, ani grzeje.
  • Pobóg Welebor 2 tygodnie temu
    Noico : dzięki za sprawiedliwość. Dla mnie text jest zajebisty, a nie wszystkie tego Autora pochwaliłem.
  • Noico 2 tygodnie temu
    Martyno, po prostu uważam, że każdy ma prawo do własnej oceny.
  • MartynaM 2 tygodnie temu
    Noico, a jeśli ta ocena wynika jedynie z TWA, bo ten wiersz jest słaby, niedopracowany, zostały użyte durne metafory itd. to nikt nie ma prawa zareagować?

    Ja uważam, że powinniśmy się szanować...
  • Szpilka 2 tygodnie temu
    Noicyk, nie zaczynaj, Ty przecież pierwszy do chwalenia, ja zaś daleka jestem od krytykowania, bo nie chcę nikomu pióra z ręki wytrącać. Zaledwie sugeruję, a i sugestie przyjmowane są niechętnie.

    Dlaczego Ty wszystko chwalisz? Żeby Twoje też chwalono, proste jak drut 🙂
  • Noico 2 tygodnie temu
    MartynaM ok, nie wiem czy to TWA, nie domniemuję, bo nie mam poszlak, ale weź choćby takiego DD, który każdą głupotę chwali, nie widziałem jeszcze tylko, by pochwalił coś wartościowego, chyba że przez pomyłkę, albo z rozpędu. I nikt tego nie krytykuje, bo to DD. A należałoby się zjechanie wielu komentarzy, który z g. próbuje robić wybitne teksty. No ale on ma jakiś zadziwiający immunitet;))) Więc każdego traktujmy jednakową miarą.
  • Noico 2 tygodnie temu
    Szpilka teraz to przestrzeliłaś.
  • MartynaM 2 tygodnie temu
    Noico, nieraz o tym pisałam, DD zbyt zależy na dobrych ocenach, żeby krytykować. Wątpię jednak, że ktoś serio traktuje komentarze od niego.
  • Noico 2 tygodnie temu
    Martyno z tym się zgodzę.
  • Ernest Tudonyi 2 tygodnie temu
    Przepraszam Cię za brak odpowiedzi. Aliści- bez urazy- udało Ci się popełnić tu nadinterpretację. To zwykły zapis doznań kogoś, kto potężnie dostał w łeb od losu (na własną prośbę) i próbował wyleźć ze stanu totalnego rozbicia emocjonalnego. A że ubrałem to w niejasną, wieloznaczną formę? Postąpiłem według receptury, jaką ująłem (sorry za autocytat) w krótki biały wierszyk "Do Iana Curtissa": "Wiem, że słowo, przebite ostrym prętem rytmu/ Skowytnie czasem głośno, lecz przecie krzyk bólu/ Przy niejakim wysiłku da się tak urzeźbić,/ By miłym był dla ucha..." Chociaż "-próby samowydobycia się z bagna-" osobiście za miły w odbiorze utwór nie uznaję. No i oczywiście dziękuję za Twoją próbę interpretacji, bo nie przypuszczałem, żeby w tym moim pojękiwaniu dało się znaleźć tyle treści... Chyba będę musiał spróbować zadedykować Ci na przeprosiny jakiś płód własnego pióra. (O ile będę żył i nic się nie stanie.) Pozdrowienia!
  • MartynaM 2 tygodnie temu
    Dobrze, że chociaż sami siebie chwalicie, dzięki temu "poeci" z was pełną gębą...
  • Ernest Tudonyi 2 tygodnie temu
    Zdaje się, że wsadziłem kijek w mrowisko... >:-) Szpilka: akurat przerzutnia nie jest babolem, tylko środkiem stylistycznym. A to, czego raczyłaś się czepić- "pęknięci przez wodę/ przez drzewa minięci"- to zapis stanu emocjonalnego, jakiemu podlegał, za przeproszeniem, podmiot mówiący oraz doznanie z jazdy samochodem przy założeniu odwrotnego układu odniesienia: podmiot- nieruchomy, otoczenie- przeciwnie. A i przy okazji- bynajmniej nie połknąłem wszystkich rozumów, jeden zostawiłem sobie. Cytując lorda ze "Shreka": "Jakieś anse?" >:-]
  • Pobóg Welebor 2 tygodnie temu
    Przepraszam, ale nie odpowiedziałeś na mój, może niezbyt mądry, ale jednak komentarz... A chyba nie da się go przeoczyć.
    Pozdrawiam.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania