Profetyczna superpozycja

radosna

pepesza

brutalnie wbita

w wegetację wiosny

buzuje

naręczami

jaśminów

i naramiennikami

daktyli

zbuntowana

zwierzęco

zerka

kruczo-mrocznym

ściegiem widlastym

ran trojańskich

bez znieczulenia zszywanych

stalowo-jedwabistą nicią

jaskółki

koziołkujące

na patelni nieba

jak srebrne błyski

gruboskórnej burzy

która wtargnie tutaj

z impetem

i ciężko

tępo

podepcze

zgasi

fiołki

które

grożą

/dosyć/

poważnym

pożarem

świata

-------------------------------------------------------------

początek kwietnia 2026

komentarz:

czym jest ten strumień słów? to mój prywatny bezsens, który jest swoistym buntem, protestem przeciwko jeszcze większemu absurdowi, jakim jest tzw. "nasza rzeczywistość"

może ten tekst jest w sposób zamierzony -(nie)zamierzony odrobinę pacyfistyczny; przypuszczam, że ponad miesiąc temu pomyślałem o książce austriackiej pacyfistki baronowej Berthy von Suttner-Kinsky (laureatki Pokojowej Nagrody Nobla z początku XX wieku) "Die Waffen nieder" (polski tytuł "Przekujcie miecze na lemiesze")

Komentarz nr 2: pytanie w stylu "Ale o co tu chodzi?" jest próbą " zmagazynowania wyobraźni" w kilku znanych wagonikach naszej codziennej kolejki wąskotorowej...

Komentarz nr 3: czasami trzeba przekroczyć "barierę sensu..."

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Moews godzinę temu

    Od czasu do czasu lubię żeglować po tego rodzaju jeziorach nonsensu.... Intuicja zapewne dokądś nas doprowadzi? Nieważne dokąd...

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania