Próg
Tak po prostu nie umiem w ciszy wytrwać
Zawsze potknę się o próg
Krzycząc z bólu i złości
Tak po prostu wyrwę kolejne włosy
Kiedy będę zalewać się łzami
Próbując strawić nienawiść
Tak po prostu poparzę się świecami
Żeby zapomnieć czuć
Oderwę skórę ze wspomnieniami
Tak po prostu
Najprościej jak się da
Skoczę w przepaść za Tobą
Kiedy powiesz że za głośno mówię
Że włosy mam cienkie
Że spaloną skórę
I pójdziesz szukać kogoś czystego
Bo ja zawsze potknę się o próg
Komentarze (5)
Ode mnie 5 :)
Dzięki:)
Dzięki:)
Przykry wiersz, bije od niego taka bezradność i widać, że podmiot nie ma wiary w siebie, a każde jego działanie prowadzi do jeszcze gorszego obrotu spraw. Trochę jak takie psychiczne fatum. Fajnie to ujęłaś, podoba mi się, zostawiam 5 :)
Niestety, pesymistyczne wiersze nie są rzadkością u mnie, dziękuję!:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania