Ola Moron jest kobietą twardo stąpającą po ziemi. Mimo młodego wieku zawsze wie, czego chce i małymi kroczkami to realizuje. Jej ojcem jest Kuba Moron znany w świecie przestępczym, jako Krwawy Max. Matka nazywa się Barbara Moron i jest byłą modelką, która bez reszty poświęciła się domowi, a w zamian dostała ciągłe awantury wiecznie niezadowolonego męża. Kiedy przeczytała, że jej małżonek potrącił na pasach dziewczynę, to coś w niej pękło i zapragnęła lepszego życia dla siebie oraz swoich dzieci. Zdecydowała się na zakup domu w Miami.
Ola najbardziej ceni sobie spokój w domowym zaciszu. Po tym, jak była uwięziona, gdy śmierć stanęła jaj przed oczami, to dopiero teraz zaczęła doceniać to, co posiada, a tajemniczemu wybawcy na koniu jest wdzięczna za uratowanie jej życia.
Tak bym to napisała. Unikaj rozpoczynania zdań od "a", "i" itd. Niektóre zdania niepotrzebnie rozbijałaś.
Poza tym, Margerita, prolog to raczej pierwszy tekst, który piszesz/publikujesz w odniesieniu do reszty cyklu, to raz. Dwa, to, co napisałaś nie brzmi jak prolog, lecz strzeszczenie fabuły. Przypomina spoty w telewizji zapowiadające film - "Hit na sobotę", czy coś w tym stylu.
Margerita Hm, to Twoja wizja, ale szkoda, że tak późno. Nie nazwałabym tego prologiem, tylko hm, zapowiedzią? Prolog z definicji to opis wydarzenia, które odbyło się przed czasem akcji właściwej fabuły.
Komentarze (25)
Prolog dopiero teraz? No nawet ta historia prapoczątków ciekawa. Krwawy Max w ogóle się pojawił w głównym wątku??
A czy wszystko w nim gra
Przyznaję, że nie sposób przejść obojętnie obok Twoich tekstów.
To chyba dobrze
Ola Moron jest kobietą twardo stąpającą po ziemi. Mimo młodego wieku zawsze wie, czego chce i małymi kroczkami to realizuje. Jej ojcem jest Kuba Moron znany w świecie przestępczym, jako Krwawy Max. Matka nazywa się Barbara Moron i jest byłą modelką, która bez reszty poświęciła się domowi, a w zamian dostała ciągłe awantury wiecznie niezadowolonego męża. Kiedy przeczytała, że jej małżonek potrącił na pasach dziewczynę, to coś w niej pękło i zapragnęła lepszego życia dla siebie oraz swoich dzieci. Zdecydowała się na zakup domu w Miami.
Ola najbardziej ceni sobie spokój w domowym zaciszu. Po tym, jak była uwięziona, gdy śmierć stanęła jaj przed oczami, to dopiero teraz zaczęła doceniać to, co posiada, a tajemniczemu wybawcy na koniu jest wdzięczna za uratowanie jej życia.
Tak bym to napisała. Unikaj rozpoczynania zdań od "a", "i" itd. Niektóre zdania niepotrzebnie rozbijałaś.
Poza tym, Margerita, prolog to raczej pierwszy tekst, który piszesz/publikujesz w odniesieniu do reszty cyklu, to raz. Dwa, to, co napisałaś nie brzmi jak prolog, lecz strzeszczenie fabuły. Przypomina spoty w telewizji zapowiadające film - "Hit na sobotę", czy coś w tym stylu.
streszczenie*
RubyCrystal
Ale tak chyba też może się zaczynać
Margerita Hm, to Twoja wizja, ale szkoda, że tak późno. Nie nazwałabym tego prologiem, tylko hm, zapowiedzią? Prolog z definicji to opis wydarzenia, które odbyło się przed czasem akcji właściwej fabuły.
RubyCrystal
a Wstęp może być?
RubyCrystal Jakbyś, dla przykładu, opisała jakieś kluczowe wydarzenie z dzieciństwa Oli, które rzutowałoby na jej zachowania w późniejszym czasie.
Margerita Lepiej ;)
RubyCrystal
spróbuję coś wymyślić z jej dzieciństwa albo z okresu dojrzewania
Jaj przed oczami*
Ups, przeoczyłam ;)
Wizja śmierci z jajami mnie przerosła. :)
Ale co z przyszłą wojowniczką?
Ja teraz piszę Olę projektantką mody
Miała wypadek?
ówczesny
Nie po prostu z fantastyką mi tak nie idzie jak pisaniem o życiu
Szkoda, że prolog dooieri sie pojawił :(
Ale to prawda opok tego opowiadania nie da się przejść obojętnie.
bo wcześniej nie miałam pomysłu na wstęp
Ta. Prolog zachęcający. Krwawy Max? Chyba Mel ma konkurencję...
dziękuję
Modowo przestępczy prolog. Ten jej Franciszek pewnie coś wywinie. Za to, że późno 4
Dzięki
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania