Promienie, które zostały.
Może jeszcze troszeczkę słońca
na zarumienione już ciało.
Och, życie — tak.
Bardzo cię kochało!
A ty uległaś rozpaczy wędrówce,
szukając i czekając na dni,
dalej kochając.
Och, życie kochało cię bardzo,
a ty zapomniałaś,
znowu zaufałaś.
Nie tą drogą podążasz —
szeptało czasami.
Mówiło śmiało:
„Poczekaj chwileczkę,
nie spiesz się nadto,
nie poganiaj.
Przeżyj jeszcze jedną wycieczkę.
I promienie słońca
poczuj na swym ciele.
Zamknięte oczy, spokój —
czy to tak wiele?”
I życie tak bardzo cię kochało.
Pozostało przy tobie,
a potem już tylko trwało.
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania