Proroctwo Krzyża -- fragment
Wojna. Wojna. Wojna. Wojna. Wojna. Czym była wojna, jeśli nie chciało się patrzeć na śmierć? Koszmarem? Żartem? Snem? Czym była wojna, jeśli było się człowiekiem, czym był człowiek, jeśli szło się na wojnę?
Czym byli ludzie, jeśli nie wilkami?
Czym były wilki, jeśli nie lwami?
Lew nierówny wilkowi, a wilk nierówny lwowi. Tak samo, jak człowiek nie był równy człowiekowi. Kobieta mężczyźnie, mężczyzna kobiecie, dziecko dorosłemu, a dorosły dziecku. Korona dołowi, dół koronie, a wszystko, co stało pomiędzy, nierówne pierwszemu, lub ostatniemu.
Od kiedy taki był świat? Tak zepsuty, tak zgnieciony krzyżem i limitami narzucanymi przez tych, którzy zdejmowali je we własnych życiach? Czy wilk lwowi był jak mieszkaniec Rządowi?
Niczym?
Czy bogowie w niebie naprawdę byli bogami, czy jedynie tyranami, którzy ubierali boskość na własną skórę, udając, że oznacza dobroć i prawo? Zaśmiała się we własne kolana, wciąż skulona, myśląc o tym wszystkim. Urodziła się tu. Gdyby urodziła się o Szczebel wyżej, jej życie byłoby inne. Przyszłość świata byłaby inna. A gdyby ktoś z kopalni urodził się o cztery Szczeble wyżej? Zmieniłby się świat, czy tylko jego los?
Jak mało znaczące było ludzkie życie na skali historii?
Jak bardzo znaczące było ludzkie życie na skali historii?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania