proszę, idź
płaczę tylko w piątki, kiedy już nikt
nie jest w stanie otrzeć gorzkich
łez bezbarwnym kolcem róży i
podrażnić starych ran
migdałowym mydłem
w kostce
płaczę tylko przy wazonie sztucznych hortensji
wyblakłych, zapomnianych, duszonych cier
pieniem, łkających bitewnym szumem
i skruszonych, nie dumnych
krzyczących w milczeniu
próbując tym strwożyć
przekrzywione
płótno
płaczę tylko w nocy, lecz o brzasku
szukając wąskich bioder horyzontu
i złotych ust szepczących głośno
matczyną kołysankę ciepłą
Alabastrowe wzgórze
nigdy nie śmiało
zapłakać, lecz
drwi ze smut
nych pól
to tylko rozstrojony fortepian
samotnie gra, wśród mroku
w towarzystwie liry
nieistniejącej
pusty parapet
a na nim
talerz
pełen ciastek, które
ktoś już zjadł
wczoraj
i dziś
jutro
Komentarze (5)
nie jest w stanie otrzeć gorzkich
łez bezbarwnym kolcem róży i
podrażnić starych ran
migdałowym mydłem
w kostce" ~ Podoba mi się ten fragment :3
aż mi sie smutno zrobiło i łzawo
5
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania