Proszę zachować bezpieczną odległość od rzeczywistości. Tryb nocny.
Noc rozsypała się jak tani brokat, ale nikt nie miał siły jej pozamiatać.
Nad klubami unosił się ten charakterystyczny smog z papierosów, perfum i niespełnionych obietnic — taki miks, który mógłby mieć własne hasło reklamowe.
– Reklama: „Nie dosypiasz? My też. Kup podwójne espresso.”
Przed wejściem do jednego z tych miejsc, gdzie DJ gra do ostatniej kropli energii, tańczyła dziewczyna w kurtce, która wyglądała jak luzztro.
Jakby odbijała wszystkich, a siebie najmniej.
W środku pulsowało miasto.
Albo może to ja pulsowałem, a miasto patrzyło z boku.
„Proszę odsunąć się od krawędzi peronu.”
Bar świecił dyskretnie, jakby wiedział więcej niż barman.
Goście opierali się o jego blat jak o ostatni bastion godności, choć tę zostawili już godzinę temu przy szatni.
Ktoś krzyczał, że tu jest jego „miejsce mocy”.
Ktoś inny, że jutro zmienia życie.
Wszyscy wiedzieli, że kłamią — ale noc ma to do siebie, że jest świetną słuchaczką.
– Powiadomienie: „Bateria poniżej 10%.”
– „Czy chcesz włączyć tryb oszczędny?”
Nie chciałem.
Od dawna byłem na rezerwie.
Tańczyłem chwilę, ale gubiłem rytm.
Za dużo myśli, za mało miejsca.
Pod sufitem unosił się bas, gruby jak mgła, która chce położyć się na wszystkim.
O trzeciej ktoś otworzył drzwi klubu.
Światło z ulicy wpadło do środka jak nieproszony świadek.
„Kurs linii nocnej w stronę centrum — odjazd za trzy minuty.”
Ludzie wychodzili potykając się o własną przyszłość.
Przystanek pachniał chłodem i początkiem.
"W tym smutnym jak pizda mieście".
Gdzieś obok chłopak płakał do telefonu.
Dziewczyna śmiała się za głośno.
Ja stałem i udawałem, że jestem obserwatorem, a nie uczestnikiem tego wszystkiego.
„Następna stacja: Dworzec Wileński.”
„Drzwi po lewej stronie pojazdu.”
Tramwaj przyjechał powoli, jakby też był zmęczony.
Wsiadłem. Usiadłem.
Za oknem migały światełka jak rozbite piksele.
Miasto zaczynało nowy dzień, ale jeszcze udawało noc.
A ja, gdzieś między Rotundą a własnym odbiciem w szybie, próbowałem znaleźć ten moment, w którym zaczynam rozumieć siebie bardziej niż powiadomienia w telefonie.
Komentarze (27)
Dobre. Czytam
ten moment, impuls w którym powinienem odbierać siebie jak telefon z powiadomienia,
Jeśli to nie jest ironia, to się cieszę. Mam jeszcze dwie części, w poprawkach leżą jeszcze.
JagVetInte, czekam, bo dobre
z powiadomieniami
Wpis
Rozmowa
🇵🇱Polka🇵🇱
@2025_EwaPolka
NIGDY NIE WIDZIAŁAM TAK DOBRZE PODSUMOWANEGO TEKSTU O DZISIEJSZYM SPOŁECZEŃSTWIE,
TO WARTO PRZECZYTAĆ!
👇
Witamy w XXI wieku
Tutaj seks jest darmowy, a miłość stała się kieszenią pełną biletów.
Gdzie utrata telefonu jest gorsza niż utrata wartości.
Gdzie trendem jest palenie i picie, a jeśli tego nie robisz, jesteś dziwny.
Gdzie toaleta stała się studiem fotograficznym, a kościół idealnym miejscem do rejestracji.
XXI wiek, gdzie mężczyźni i kobiety bardziej boją się ciąży niż HIV.
Gdzie dostawa pizzy przychodzi szybciej niż karetka.
Gdzie ludzie umierają ze strachu przed terrorystami i przestępcami bardziej niż przed Bogiem.
Gdzie ubrania decydują o wartości człowieka, a posiadanie pieniędzy jest ważniejsze niż posiadanie przyjaciół czy nawet rodziny.
XXI wiek, gdzie dzieci są w stanie zaprzeczyć swoim rodzicom dla swojej wirtualnej miłości.
Gdzie rodzice zapominają zebrać rodzinę przy stole na harmonijną kolację, rozmawiając o codziennym życiu, bawiąc się w pracy lub na telefonie.
Gdzie mężczyźni i kobiety często chcą tylko związków bez zobowiązań, a ich jedynym "zobowiązaniem" jest pozowanie do zdjęć i publikowanie w mediach społecznościowych przysięgając wieczną miłość.
Gdzie miłość stała się publiczna lub grą.
Gdzie najpopularniejsze lub najczęściej obserwowane zdjęcia z największą ilością polubień to te, które wydają się szerzyć szczęście; te, które publikują zdjęcia w fantastycznych i niebiańskich miejscach, otoczone "pustymi przyjaźniami", z "niepewnymi miłościami" i "złamanymi rodzinami".
Gdzie ludzie zapomnieli dbać o umysł, pustą duszę i postanowili zadbać i wytatuować swoje ciało.
Gdzie liposukcja kosztuje więcej, aby mieć pożądane ciało "świata sztuki" niż dyplom uczelni.
Gdzie zdjęcie z siłowni dostaje znacznie więcej polubień niż zdjęcie z nauki czy czynienia dobrych uczynków.
XXI wiek, tutaj przetrwasz tylko, jeśli będziesz grać z 'rozumem', a zniszczą cię, jeśli będziesz działać z sercem.! ♥️ .. co za wstyd 🙈
"Gdzie dostawa pizzy przychodzi szybciej niż karetka."
Przerażające.
"Gdzie ludzie zapomnieli dbać o umysł, pustą duszę i postanowili zadbać i wytatuować swoje ciało."
Kurwa, smutne.
"Gdzie miłość stała się publiczna"
Amen. Mógłbym kilka, o ile nie wszystkie wkleić. To jest bardzo dobry tekst.
JagVetInte to platformy x - nie mój
Grain wiem, dzięki że wkleiłeś.
Fajno, fajno. W podobnym temacie mam w formie wierszyka.
5
A dziękuję, zaraz poszukam u Cię 😏🫡
Wykasowane. Zostało badziewko.
Królowa Tautogramów *no i czemu?
Z różnych powodów.
Aisak okieeej..
Mini czemu?
Nie kasuj nic. Albo od razu wrzuć zastępczy tekst. Bo dostaniesz karę, jak ja oraz podobni usuwacze.
Teraz z tego konta nie mogę niczego opublikować. 7 tekstów czeka w poczekalni...
O ja pierdziele... A jeśli nie wiem, musisz usunąć, bo masz dobry powód, to co? Trochę ku*wa słabo.
Nie ma dobrych powodów.
Co zostało raz wrzucone na opowi, zostaje na opowi...
TO — Witajcie na opowi🤣🤣🤣
Aisak yhym. Słyszałem że admin był u logopedy.
Ale ten mu niestety nie mógł pomóc, bo się okazało że Adek nie ma nic do powiedzenia.
To na pewno był logopeda? xd
Aisak xD
JagVetInte, dobre wyszło Ci opko, w zasadzie takie prawdziwe. Warto było przeczytać coś, co związane jest z życiem, kiedy człowiek potrafi korzystać z jego dóbr.
''Pod klubami'' — tutaj nie wiem, co miałeś na myśli? Ale to moje zmartwienie 🤣
A miało coś innego tam być, zmieniłem zdanie, i prawie wszystko... Oprócz nad xD
JagVetInte, no wiesz, ja nie czepiam się szczegółów: jest ok.
Notopech ale dzięki, za czujne oko. Chyba jednak nie pijane 😏
To Twoje wplatanie poetyckości w prozę do mnie trafia. Robisz to jakoś tak gładko.
Tekst płynie tamtą nocą i zabiera wszystko ze sobą. Ja udaję, że nie jestem tylko obserwatorką, tylko uczestniczką. I czuję.
Fakty + myśli + próba złączenia tego. Płynie, ale ile przytopień było xD dzięki że nie wysiadasz na trasie, a jedziesz do końca.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania