Pryzmat
jak pryzmat rozszczepiasz to światło
co we mnie jest blade i nikłe
wnikając w ciebie uwalniam
kolory i światy odległe
dotykasz jedynie powierzchni
a ona śmiałością się staje
na próżno tu szukać logiki
za drzwiami z rozumem zostaje
ostatni moment przed ciszą
gdy krew w powietrzu zastyga
spod powiek sny łowię na wędkę
te których nie sposób zatrzymać
Komentarze (15)
Psyt... "Sz" wypadło w rozszczepianiu
Cicho sza o tym, poprawiłam. Dzięki!
Skróciłbym ósmy wers, bo pierwsza strofa nabija fajną rytmikę i ten wers ósmy ją wytrąca. Ostatnia zwrotka jakaś taka rozmiękczona - no ale pierwszej mogę zostać fanem :3
Też mi ten ósmy jakoś nie leży, ale czekam na odpowiednie słowo, haha. Dobrze, że chociaż pierwsza daje radę. Musimy się z tymi literkami jeszcze parę razy przespać ?
Nie jest dobrze, gdy tylko zewnętrzny pryzmat pozwala zobaczyć kolory. Chyba że działa jak nauczyciel przewodnik – pokaże, objaśni, nauczy. Tu chyba jednak sytuacja liryczna nie jest tak łaskawa, jeśli dobrze rozumiem ostatnią strofoidę.
Tekst ciekawy, aczkolwiek potrzebujący technicznego uładzenia. Nieuzasadnione inwersje, czy pewne niefortunności łatwo jednak doczesać. Niech sobie literki wystygną, a potem trza przeszlifować :)).
Dzięki Tjeri za taka wnikliwą analizę. A i owszem sytuacja liryczna nie jest za ciekawa. Bo to taki pryzmat co pojawia się tylko od czasu do czasu.
Wiersz świeży, jeszcze ciepły. Sama widzę jego niedoskonałości, ale tak jak mówisz - musi się ułożyć. Pozdrawiam
Cicho_sza↔Pryzmat mnie się zawsze kojarzy, z pewną: magią,tajemnicą i okładką kultowej , dawnej płyty .
Nie wszystko zależy, od światła i pryzmatu. Dużo też od biorcy "rozczepienia"
Wiersz ma zazwyczaj 9 sylab w wersie. Może wszędzie dać po: 9. Dla rytmu.
gdy rwanym oddechem szybuje→sądzę, że sens ten sam?
Pozdrawiam:)↔%
Dzięki DD, owszem starałam się utrzymać 9 sylab. ósmy wers zmieniłam, ale Twoja propozycja skłania mnie by powrócić to wersji z oddechem.. hmmm..
Pozdrawiam
Niezwykły, piękny, zaskakujący i inspirujący wiersz. Lubię motyw ze światami, szukaniem logiki, drzwiami, snami oraz łowieniem ich. Wyobrażam sobie wspaniały wszechświat, pełny zadziwiających i fascynujących światów.
5, pozdrawiam :-)
Dziękuję za tyle miłych słów ? Wiersz jeszcze się układa, czeka na ostatni szlif. Pozdrawiam
Podobuje mnie się :)
A dziękuję Ci, za to podobanie ?
jak pryzmat rozszczepiasz to światło
co we mnie jest blade i nikłe
wnikając w ciebie uwalniam
kolory i światy odległe
- bardzo fajny obrazek. Jakby moment przenikania się aur. Każdy z nas ma podobno swoją aurę. Druga strofka, to rozwiniecie pierwszej. Też fajna. Ale trzecia jest trochę makabryczna! Cicho_sza, widziałaś kiedyś z bliska haczyk, który jest na końcu żyłki, w wędce?
Wygląda tak:
https://www.wedkarski.com/haczyki-kotwiczki/15558-haczyk-z-kretlikiem-salmon-gripper-rhino.html
Jak czytam:
ostatni moment przed ciszą
gdy krew w powietrzu zastyga
spod powiek sny łowię na wędkę
te których nie sposób zatrzymać,
to wstrząsają mną dreszcze. Miękka powieka - skóra delikatna. przykrywa gałkę oczna. która podobno jest twarda, ale przecież bardzo czuła, nawet na paproszek, zagiętą rzęsę. A tu hak...
Z takim hakiem na sny"?!
Haha, to straszne, ale też ma swój urok - urok zaborczości:)
Tak, trochę makabryczne, bo to takie sny o pryzmacie, którego się mieć nie może na zawsze, a może wcale się go nie chce żeby był na stałe? Zaborczość, której pokazać się sposób, a która podsuwa sny o nierealnym ?
Urocze dwie pierwsze zwrotki, w ostatniej nutka marzeń i horroru. Przyjemna lektura.
Pozdrowienia!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania