Jak coś jest piękne, i tego warte, można to odnaleźć nawet z zawiązanymi oczami. Innymi słowy prawda się sama obroni, tylko trzeba chcieć do niej dotrzeć. Piękne przesłanie wiersza.
Coś mi się podoba, i coś się nie podoba.
Podoba mi się strofka z trzema rymującymi się słowami:
bezwładna wpadłam w zasieki
przekwitły przebiśniegi
daleko do mety
I rym fajny, potrójny, i treść działa na wyobraźnię.
A nie podoba mi się, że "z opaską na oczach" (czyli nie widząc), bohaterka jest mamiona "białymi płatkami".
Kolor odróżnia się widząc.
"Mknęła z opaską na oczach" i była "mamiona"... bielą?
Może warto uwypuklić jakieś inne cechy przebiśniegowych płatków? Te, które pozwala odkryć "wyostrzony zmysł dotyku"?
"Opaska na oczach" to poddanie się wrażeniom i ucieczka w wyimaginowany świat, widziany w białych kolorach bez domieszki czerni, upojenie uczuciem nietrwałym jak przebiśniegi.
Ono przemija, pozostają bryłki lodu. W pamięci pozostaje urok tamtej chwili.
Historia po trosze banalna, ale tak ją przeżywa bohaterka.
Ten świat jest bardzo specyficznym miejscem. Czasami chciałoby się powiedzieć, albo napisać, że jest on jedną wielką, irytującą iluzją, pełna dziwnych zjawisk i zdarzeń, pojawiających się w czasach obecnych na każdym kroku.
Komentarze (8)
Bożeno Joanno↔Tak czasami bywa. Lot ćmy w kierunku lodowego ogniska. Takie skojarzenie.
Najbardziej pierwsza. Mamią chyba?
Pozdrawiam?:)
Masz rację, są tym świecie przekłamania. Literówkę już poprawiłam. Musiało wyglądać śmiesznie.
Dziękuję i pozdrawiam!
Jak coś jest piękne, i tego warte, można to odnaleźć nawet z zawiązanymi oczami. Innymi słowy prawda się sama obroni, tylko trzeba chcieć do niej dotrzeć. Piękne przesłanie wiersza.
Piękno bywa niepojęte, dziękuję za wizytę i serdecznie pozdrawiam!
Coś mi się podoba, i coś się nie podoba.
Podoba mi się strofka z trzema rymującymi się słowami:
bezwładna wpadłam w zasieki
przekwitły przebiśniegi
daleko do mety
I rym fajny, potrójny, i treść działa na wyobraźnię.
A nie podoba mi się, że "z opaską na oczach" (czyli nie widząc), bohaterka jest mamiona "białymi płatkami".
Kolor odróżnia się widząc.
"Mknęła z opaską na oczach" i była "mamiona"... bielą?
Może warto uwypuklić jakieś inne cechy przebiśniegowych płatków? Te, które pozwala odkryć "wyostrzony zmysł dotyku"?
"Opaska na oczach" to poddanie się wrażeniom i ucieczka w wyimaginowany świat, widziany w białych kolorach bez domieszki czerni, upojenie uczuciem nietrwałym jak przebiśniegi.
Ono przemija, pozostają bryłki lodu. W pamięci pozostaje urok tamtej chwili.
Historia po trosze banalna, ale tak ją przeżywa bohaterka.
Dziękuję za uwagi, sa do przemyślenia.
Pozdrowienia!
Ten świat jest bardzo specyficznym miejscem. Czasami chciałoby się powiedzieć, albo napisać, że jest on jedną wielką, irytującą iluzją, pełna dziwnych zjawisk i zdarzeń, pojawiających się w czasach obecnych na każdym kroku.
5, pozdrawiam ?
Przebiśniegi były radościa, ale na krótką metę.
Dziękuję za zrozumienie i serdecznie pozdrawiam!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania