"Wiatr rozwiewa moje czarne rozpuszczalne włosy" - coś jak zupki chińskie, tak?
A od tego huśtania zrobisz obrót całkowity i bęc - nie żyjesz.
Dobra. Teraz na serio:
Tekst bardzo fajny. Lekko poetycki i lekki. Płyniesz przez niego i zanurzasz się w nim. Pozdro.
Jesteś wulkanem chaosu wewnętrznego, ale takiego fajnego. Tak bardzo jesteś podobna do milionów istot na tym świecie. Biegnij i pisz dalej. Pozdrawiam ciepło autorkę 5
Komentarze (8)
"Wiatr rozwiewa moje czarne rozpuszczalne włosy" - coś jak zupki chińskie, tak?
A od tego huśtania zrobisz obrót całkowity i bęc - nie żyjesz.
Dobra. Teraz na serio:
Tekst bardzo fajny. Lekko poetycki i lekki. Płyniesz przez niego i zanurzasz się w nim. Pozdro.
Dziękuję za słowa uznania. Cieszę się, że tekst jest lekki. Starałam się stworzyć coś odmiennego, może nawet lekko poetyckiego. Również pozdrawiam :)
Zgadzam się z poprzednikiem. Czasem wystarczy lekko prowadzona narracja i czytelnik jest Twój. 5
Dziękuję serdecznie :)
Biegiem nie wiadomo gdzie. Strach, że gdzieś tam czaiła się śmierć. I powrót do tego, by stać się dzieckiem. Piękne. 5
Dokładnie. Kiedy jest się dzieckiem świat wygląda zupełnie inaczej.
Jesteś wulkanem chaosu wewnętrznego, ale takiego fajnego. Tak bardzo jesteś podobna do milionów istot na tym świecie. Biegnij i pisz dalej. Pozdrawiam ciepło autorkę 5
Dziękuję za ciepłe słowa :) Aż mi się cieplutko na serduszku zrobiło :) Również Cię pozdrawiam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania