Przebudzenie
Kłamstwo jest jak cebula,
z wierzchu fałszem otula.
Z każdą kolejną warstwą
odkrywasz nowe kłamstwo.
I tak wciąż w głąb, warstwami
a pod ostatnią – nic a nic.
Zapach tylko uwiera,
więc śmierdzącymi palcami
przecierasz oczy,
zdumione,
od soków zalane łzami.
Co teraz?
Nowa cebula!
Coś przecież trzeba obierać
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania