Przeciek — margines

[Nie wymieniaj czajnika – dopóki bardziej ciekniecie wy niż on.]

 

Kliknięcie czajnika, zanim zaskoczy grzałka. Kapał już przy poprzednim mieszkaniu. Nie wymieniamy. Woda ma wrzeć na resztkach.

Stoję przy blacie.

Dwa — świeci.

Dwa — gaśnie.

Cztery — nic.

Parzyste do niej, nieparzyste do siebie.

Kubek w zasięgu ręki, jeszcze go nie dotykam. Rąbek fusów z wczoraj trzyma się ściany. W zlewie talerz, obok łyżeczka „na chwilę”.

Drzwi do pokoju uchylone na pół śrubki. Widać jej stopy na końcu łóżka. Palce lekko podwinięte. Mój oddech łapie jej rytm.

Dwa — wdech, gdy dioda się zapala.

Dwa — zatrzymanie, gdy porusza stopą.

Cztery — wydech w blat.

Para idzie bokiem przy uchwycie. Kropla zbiera się na plastiku, spada na kabel. Syk. Zapach spalenizny. Wyciągam wtyczkę szarpnięciem.

— Znowu kapał? — pyta, przekręcając się na bok.

— Jeszcze chodzi, po co ruszać.

Nalewam jej pierwszej. Kawa na oko. Kubek ląduje na stoliku przy łóżku. Jej dłoń wychodzi spod kołdry, dotyka ucha, odsuwa go głębiej, na krawędź.

Wracam do kuchni. Mój kubek stoi przy czajniku, pusty. Dioda już nie świeci. Na blacie jasny półksiężyc przypalonego plastiku i mokra smuga po kablu.

Dwa — dla niej.

Dwa — dla mnie.

Cztery — aż jej kawa wystygnie na gładko, bez śladu ust.

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • Pulinaaa 4 dni temu
    Kurde rozbrajasz mnie👌👌👌👌👌👌👌
  • NinjaC 4 dni temu
    To dobrze, że rozbrajam, a nie detonuję ;) Dzięki za piątkę.
  • Pulinaaa 4 dni temu
    NinjaC ja jestem tylko cieniem mysli
  • Pulinaaa 4 dni temu
    NinjaC czasami tez sie zdarza;)
  • Pulinaaa 4 dni temu
    5 oczywiscie!
    Typowa proza małżeństwa

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania