Przeciętny Dzień W Szkole
Kamil: Ej, widziałeś nowego nauczyciela chemii? Gość wygląda jak Heisenberg z "Breaking Bad".
Marek: Serio? To czysty gigachad, pewnie ma rizz jak Andrew Tate.
Kamil: Haha, no i ten jego drip! Czachy pękają.
Ania: A pamiętacie, jak ostatnio próbował nam wytłumaczyć reakcję chemiczną i przypadkiem podpalił swój fartuch?
Marek: Tak, totalny brain rot. Gość jest legendą.
*****
***
Ania: Kamil, czemu znowu siedzisz na skibidi toilet?
Kamil: Bo to jedyne miejsce, gdzie mogę być sigma i nie słuchać waszych cringe'owych rozmów.
Marek: Bruh, to jest sus.
Ania: Kamil, pamiętasz, jak ostatnio zamknąłeś się w toalecie na cały WF?
Kamil: Tak, ale przynajmniej nie musiałem biegać jak nerd.
*****
***
Marek: Ej, widziałeś, jak Irnao mogł tego nerd'a wczoraj na WF-ie?
Kamil: Tak, totalny brain rot. Gość nie miał szans.
Ania: GG, Irnao.
Marek: A pamiętacie, jak Irnao próbował zrobić salto i wylądował na głowie?
Kamil: Haha, balls of steel, Irnao.
*****
***
Ania: Marek, czemu ciągle mówisz "uwu"?
Marek: Bo jestem emota enjoyer, bro.
Kamil: To jest cringe, Marek.
Ania: Pamiętasz, jak ostatnio próbowałeś powiedzieć "uwu" przed całą klasą i wszyscy zaczęli się śmiać?
Marek: Tak, to było totalne sus.
*****
***
**Kamil**: Ej, widzieliście nową dziewczynę w klasie? Totalna Aura.
**Marek**: Tak, ale słyszałem, że to step-sister Włodzimierza Białego.
**Ania**: Bruh, to jest Ohio level sus.
**Kamil**: A pamiętacie, jak Włodzimierz próbował nas przekonać, że jego step-sister jest supermodelką?
**Marek**: Tak, totalny cringe.
*****
***
Marek: Kamil, czemu ciągle mewing?
Kamil: Bo chcę być gigachad, a nie jakiś simp.
Ania: Haha, balls of steel, Kamil.
Marek: Pamiętasz, jak próbowałeś mewing na lekcji i nauczycielka myślała, że masz coś w ustach?
Kamil: Tak, to było totalne GG.
*****
***
**Ania**: Marek, czemu ciągle mówisz o podatkach?
**Marek**: Bo jestem fanurn tax enjoyer.
**Kamil**: Bruh, to jest totalny brain rot.
**Ania**: A pamiętacie, jak Marek próbował nam wytłumaczyć, jak działa VAT i wszyscy zasnęli?
**Marek**: Tak, to było cringe.
*****
***
Kamil: Ej, Marek, widziałeś, jak nasz nauczyciel historii próbował być cool i powiedział "GG" po zakończeniu lekcji?
Marek: Tak, totalny cringe. Gość myśli, że jest młodszy niż jest.
Ania: Haha, to było jakby Heisenberg próbował być influencerem na TikToku.
Kamil: Bruh, wyobraź sobie Heisenberga robiącego skibidi toilet dance.
Marek: To by było totalne brain rot.
*****
***
Ania: Kamil, czemu ciągle nosisz te okulary przeciwsłoneczne w klasie?
Kamil: To mój drip, Ania. Muszę wyglądać jak gigachad.
Marek: Haha, Kamil, ty jesteś bardziej jak nerd próbujący być cool.
Ania: Pamiętacie, jak Kamil próbował mewing na lekcji i nauczycielka myślała, że ma coś w ustach?
Kamil: Tak, to było totalne GG.
*****
***
**Marek**: Ej, widzieliście, jak Irnao próbował być sigma i nie odzywał się przez cały dzień?
**Kamil**: Tak, ale potem zapomniał i zaczął gadać o swoim ulubionym anime.
**Ania**: Bruh, to było sus.
**Marek**: Irnao to prawdziwy emota enjoyer.
*****
***
Ania: Marek, czemu ciągle mówisz o podatkach?
Marek: Bo jestem fanurn tax enjoyer.
Kamil: Bruh, to jest totalny brain rot.
Ania: A pamiętacie, jak Marek próbował nam wytłumaczyć, jak działa VAT i wszyscy zasnęli?
Marek: Tak, to było cringe.
*****
***
Aktualnie przerabiamy Przedwiośnie Stefana Żeromskiego.
"Przedwiośnie" Stefana Żeromskiego to powieść, która opowiada o losach Cezarego Baryki, młodego chłopaka, który dorasta w Baku. Jego ojciec, Seweryn, jest wysoko postawionym urzędnikiem, a matka, Jadwiga, pochodzi z zamożnej polskiej rodziny. Cezary, mimo że jest trochę nerd, ma w sobie sporo rizz i drip, co sprawia, że jest prawdziwym gigachadem wśród swoich rówieśników.
Kiedy wybucha I wojna światowa, Seweryn zostaje powołany do wojska, a Cezary zostaje z matką. Wkrótce jednak rewolucja w Rosji zmienia wszystko. Cezary, zafascynowany ideami rewolucji, zaczyna głosić poglądy rewolucjonistów, co prowadzi do konfliktów z matką. W tym czasie Cezary staje się prawdziwym sigma, nie bojąc się wyzwań i trudności.
Po śmierci matki i odnalezieniu ojca, Cezary decyduje się wrócić do Polski. Seweryn opowiada mu o szklanych domach, które rzekomo buduje się w Polsce, co brzmi jak coś z Ohio, ale rzeczywistość okazuje się inna. W Polsce Cezary spotyka Szymona Gajowca, dawną miłość swojej matki, który pomaga mu znaleźć pracę.
Cezary, mimo że jest trochę sus i uwu, angażuje się w życie społeczne i polityczne Polski. Jego życie uczuciowe jest równie burzliwe – ma romanse z Karoliną Szarłatowiczówną i Laurą Kościeniecką. Jednak śmierć Karoliny i ślub Laury z Barwickim sprawiają, że Cezary opuszcza Nawłoć.
W Warszawie Cezary spotyka się z różnymi ideologiami – od koncepcji naprawy Polski Gajowca po poglądy komunistów. Jego wewnętrzne rozterki przypominają trochę Brain Rot, ale Cezary stara się znaleźć swoją drogę. W ostatniej scenie powieści widzimy go na czele wiecu robotników, co jest prawdziwym GG momentem.
Cezary Baryka to postać pełna sprzeczności – trochę mog, trochę simp, ale zawsze dążąca do znalezienia swojego miejsca w świecie. Jego historia to prawdziwa Aura pełna emocji, wyzwań i poszukiwań.
Komentarze (3)
Jest dyrektywa z związku zagrożeniem terrorystycznym,
że wszystkich się legitymuje, w jakim celu do placówki.
Głupiutkich nie wpuszczamy!
Obecnie przerabiamy Gombrowicza.
Czyli absurd!
NO!
A to nie ty ogłaszałeś opuszczenie tego portalu?
Mylę się, czy nie?
NO!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania