Przecież mogę się cieszyć ze śmierci
Dusisz mnie
Oplatasz moją szyję nijakimi dłońmi
Luźnym uściskiem
Wypychasz z gardła mój język
Zadowolenie maluje mi się na twarzy
Stop
Uderzasz mnie w nią
Mówisz że nie mogę się cieszyć ze śmierci
Ale czemu nie
Oczywiście że mogę
Ja sama wiem że mogę
Ja sobie tak powiedziałam
Ja z miłości się tak cieszę
Tylko wiesz
Sama wiesz
Nie gniewaj się na mnie
Ale nie chcę żebyś to ty mnie zabiła
O innej śmierci myślałam
Ciebie wybrałam sobie
A śmierci wybierać nie mogę
Nie chcę
Rozumiesz
Tak się czasem zastanawiam
Jak teraz
Czy ktoś taki jak ty ma kiedyś dość
Trupów na własnym terenie
Posiadłości
Czy nie rzyga już od tego widoku
Smrodu
I smaku tego smrodu
Ale nie
Bo ty jeszcze mnie musisz zajebać
Prawda?
Bo jak cię pokochałam
To przecież trzeba mnie zapierdolić
Bo wszystko co pokocham
Musi mnie
Kurwa
Zabić
Nie?
Słuchaj
Samotność
Nie tak się z tobą umawiałam
Komentarze (18)
Tak czy inaczej, wiersz ogólnie przypadł mi do gustu, a to zakończenie... cudowne. 5. :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania