przecież nikt się nie dowie
przechodząc z rąk do rąk bezszelestnie. gubiła wątki. znów to samo pytanie. jesteś czysta. jakby woda mogła zmyć ostatni. nic dwa razy się nie zdarza. powtarzała nie wierząc. w podwójne ściegi. jakże bywa mylące. bycie sobą. kiedy zaobrączkowany ptak patrzy na jej twarz.
na dworcu było zimno i jego czarne oczy spowalniały bicie. gdzieś w środku jest małe serce. głupie i przekupione ilością słów od których stopniał śnieg.
dlaczego jest zimno. przecież wiem
Komentarze (4)
Tu mam problem. Czy jest to mężczyzna będący w związku czy lęk, którego nie może się pozbyć.
Kim może ona być? To kobieta po przejściach, może i nawet prostytutka lub ktoś kto był w domu dziecka lub rodzinach zastępczych. Nie chcę dalej się w to zagłębiać bo nie lubię takich emocji i staram się o takie rzeczy trzymać z dala od siebie. Nie ma tu też nadziei, że bedzie dobrze, jakiegoŝ punktu zwrotnego czego zawsze brakuje mi w Twoich wierszach, że mimo wszystko trzeba szukać pozytywów w każdej xytuacji.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania