przecież nikt się nie dowie

przechodząc z rąk do rąk bezszelestnie. gubiła wątki. znów to samo pytanie. jesteś czysta. jakby woda mogła zmyć ostatni. nic dwa razy się nie zdarza. powtarzała nie wierząc. w podwójne ściegi. jakże bywa mylące. bycie sobą. kiedy zaobrączkowany ptak patrzy na jej twarz.

 

na dworcu było zimno i jego czarne oczy spowalniały bicie. gdzieś w środku jest małe serce. głupie i przekupione ilością słów od których stopniał śnieg.

 

dlaczego jest zimno. przecież wiem

Średnia ocena: 3.4  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • Sokrates 2 miesiące temu
    Piękna proza poetycka. Proszę o więcej.
  • Marzena 2 miesiące temu
    Więcej się nie da...
  • Daro1333 2 miesiące temu
    Nie wiem kim jest dokładnie ta osoba. Napewno jest po wielu przejściach lub związkach. Jest pełna dylematów i lęków, które powracają. Zastanawia się czy kiedyś miną i czy można zacząć od początku mając za sobą takie doświadczenia. Pojawia się też motyw obrączki.
    Tu mam problem. Czy jest to mężczyzna będący w związku czy lęk, którego nie może się pozbyć.
    Kim może ona być? To kobieta po przejściach, może i nawet prostytutka lub ktoś kto był w domu dziecka lub rodzinach zastępczych. Nie chcę dalej się w to zagłębiać bo nie lubię takich emocji i staram się o takie rzeczy trzymać z dala od siebie. Nie ma tu też nadziei, że bedzie dobrze, jakiegoŝ punktu zwrotnego czego zawsze brakuje mi w Twoich wierszach, że mimo wszystko trzeba szukać pozytywów w każdej xytuacji.
  • Marzena 2 miesiące temu
    Dziękuję.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania