przecież tam pada ten sam śnieg
znowu przyjdzie zima
kolejna
będziemy liczyć płatki śniegu
spadając zszywają niebo z ziemią
drzewa założą śniegowe kożuchy
na grube ramiona
przygną do ziemi przeciążone uda
tam za milionem dróg
słońce wyciągnie każdego ranka
te same ramiona
i spadnie ten sam śnieg
powietrze zadrży od alarmów nocą
w śniegu psy obwąchają świeżą krew
dzieci położą głowy na poduszki zatykając uszy
w niepewności
licząc że jutro ulepią kolejnego bałwana
Komentarze (3)
nadal świetnie:)
Za rok nastąpi wymiana bałwanów na jeszcze przyziemniej nowogrodzkich. I dzwony przydzwonią powitanie kolejnym... dzwonom.
witaj😉żal kolejnych istnień… rzadko człowiek o tym myśli, a jednak… miłego dnia😊
Bernadetta12345
istnienia odchodzą w zgodzie z maturą a w zgodzie z wiara do najlepszego ze światów.
Więc jeśli żal, to tych żegnających, którzy często
w cierpieniu muszą z życiem się męczyć.
Są kultury, które z radością przed mogiłą żegnają boskich wybrańców.
Miłego dnia, bez cierpienia😀
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania