przeczesuję przestrzeń

szmaragdowe myśli przychodzą gdy

wieczór rozsuwa kurtynę

purpurowo wtapia się w zieleń

gładko przechodząc w dywan trawnika

 

rozciągam ciało

swobodnie zanurzając się w źdźbłach

 

mimo zachłyśnięć

nie tonę

Średnia ocena: 3.9  Głosów: 10

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • Shira wczoraj o 22:33

    "nie tonę", to dobrze również dla Portalu, powtórzę się n-ty raz, masz super pióro
    z którym wytrawny czytelnik, może cudnie odlecieć. Życzę Ci takich czytelników.
    Pozdrawiam i odlatuję w świetle pięciu gwiazdek. Tyle musi mnie i Tobie wystarczyć...
    Powodzenia.

  • Starszy Woźny 4 godz. temu

    Co ma leżeć nie utonie.
    NO!

  • Polaroid 4 godz. temu

    Może ewentualnie leżeć na dnie :)

  • Marabut 2 godz. temu

    Na dnie tłok .. i inne zło-my

  • Polaroid 2 godz. temu

    bywa...
    Nie ma wyjścia. Można tylko ku górze.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania