Przed burzą
Pociemniał złowrogo horyzont
i ptaków już tylko szeptanie
ukryte w zastygłym listowiu.
Gdy wiatr się szykuje na taniec.
Założył podartą koszulę
i spodnie łatane strzępami.
I czeka pierwszego grzmienia,
bo bardzo chce się zabawić.
Cisza wypełzła gdzieś z trawy
i świerszczom skrzypce wyrwała,
a ty się drżąca skuliłaś
i usta mi swoje zabrałaś,
by wtulić się we mnie bez reszty,
by szukać przed burzą schronienia,
nim słońce spadnie za chmury,
nim żywioł zacznie nacierać.
Podaję ci moje ramiona,
nim burza uderzy w swe dzwony.
Tu jesteś bezpieczna, kochana.
Tu zawsze możesz się schronić.
Komentarze (1)
Całkiem zgrabny wiersz😊nie wiem kto dał 1 , w szoku jestem… ode mnie 4
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania