Przed burzą
Pociemniał złowrogo horyzont
i ptaków już tylko szeptanie
ukryte w zastygłym listowiu.
Gdy wiatr się szykuje na taniec.
Założył podartą koszulę
i spodnie łatane strzępami.
I czeka pierwszego grzmienia,
bo bardzo chce się zabawić.
Cisza wypełzła gdzieś z trawy
i świerszczom skrzypce wyrwała,
a ty się drżąca skuliłaś
i usta mi swoje zabrałaś,
by wtulić się we mnie bez reszty,
by szukać przed burzą schronienia,
nim słońce spadnie za chmury,
nim żywioł zacznie nacierać.
Podaję ci moje ramiona,
nim burza uderzy w swe dzwony.
Tu jesteś bezpieczna, kochana.
Tu zawsze możesz się schronić.
Komentarze (27)
Całkiem zgrabny wiersz😊nie wiem kto dał 1 , w szoku jestem… ode mnie 4
Bernadetta, mam takiego, co mnie namiętnie jedynkuje.
I to nie jest jedynkowanie tego, co napisałem, bo tego nie czyta. Po prostu mnie nie lubi. Wszystko, co ludzkie… jak powiedział Terencjusz: „Homo sum, humani nihil a me alienum puto”.
Dziękuję za czytanie i przychylność.
Marabut nie patrz na te gwiazdki bo go zupełnie niewymierne 😉u mnie podobnie sporo wrogów mam🤭😂😂
Bernadetta12345, tutaj masz wielbiciela Twojego talentu, bo fajnie piszesz. 🙂
Marabut 😉
Bardzo ładnie .
🌹🌹🌹
Piękny
🌹🌹🌹
Ładne
Bramaria 🌹🌹🌹
Romantyczny nastrój, nadciągający żywioł, dramatyczne uściski... a tymczasem rzeczywistość: „Wszystko pięknie, mój drogi, ramiona jak ze stali, ale chybaśmy okien na piętrze nie pozamykali! Wiatr już tańczy w koszuli, żywioł zaraz nas skosi, a na dole na sznurze schną przecież twoje gacie w groszki! Więc zamiast tak tulić i patrzeć mi w oczy głęboko, biegnij ratować pranie, nim rypnie w nas ten potok!” 😉. A już tak na serio to wiersz jest na 5 +
Ach!! Me gacie w groszki! Lecę, lecę — cóż bym bez nich począł.
Marabut w gaciach w groszki — trzeba zadzwonić do Spielberga, niech to łapie. 😁
Dzięki za wizytę i łaskawość.
Dobry duchu portalu, musiałam na chwilę wejść, żeby właśnie to Ci powiedzieć...Dobry duchu portalu.
A poza tym poetą jesteś. Jesteś, a
"Poeta to rzemieślnik, który pracuje w najcięższym materiale: w ludzkim wzruszeniu." - Julian Tuwim
pozdrawiam serdecznie
Cała moja Shira, jak to dobrze ,że jesteś.
And right back at you.❤️
Nic tak dobrze na mnie nie działa jak piękna liryka... i właśnie teraz ułożyła się wygodnie na sercu, i szepcze, że nic więcej nie trzeba... Dziękuję, Marabut, za tę ucztę...
Dzięki za czytanie i za wizytę. Trochę mnie podstroiłaś na początku (klekotam z wdzięcznością), więc i sobie podziękuj. 😇
Zamiast klekotać jak marabut
Zapiał lirycznie niczym kogut.
Kukuryku, kukuryku
Siedźcie bezpiecznie w kurniku.
Nie grozi wam żaden lis
Bo ja czuwam dziś.
Cześć, Realista! Dzięki za odwiedziny i wierszoment. 🙂
Piękny i przyjemny dla ucha. Czułe zakończenie dopełnia całości. Daję śmiało 5.
🌹🌹🌹
O, ładnie utkane. Przyjemnie się czyta, a specyficzny rytm wręcz "śpiewa". Dobra robota w klasycznym niestarzejącym się stylu. Co do treści, to ja wybieram jednak miejsce pod żelbetowymi schodami, bo w łazience mam okna. Ramion żadnych nie polecam :D
A mogą być skrzydła? 🙃😇
A tak na serio — bardzo dziękuję za wizytę i czytanie.
Ser. pozd.
Marabut
Skrzydła najgorsze... Okropieństwo :D
Tjeri Ouch!
Bardzo zgrabnie.
Cześć witaj i dzięki za koment.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania