przed mgłą
pochłaniam dobrotliwe
pomarańcze
czuję kaprys gęsiej skórki
marszczonej chłodem
zmartwieniem
znużonej handlarki
po prośbie
pochłaniam dobrotliwe
pomarańcze
czuję kaprys gęsiej skórki
marszczonej chłodem
zmartwieniem
znużonej handlarki
po prośbie
Komentarze (19)
Wiersz zaczyna się delikatnie, zmysłowo, później przychodzi gęsia skórka czyli nagły chłód, aż po wypalenie życiem, codziennością, może prośbą o pomoc... Nie wiem.
Wiersz ciekawy...
Dzięki :)
bardzo miłe słowa
Gdyby dodać "wzrokiem", jako drugi wyraz, to wyszłaby refleksja na temat "Pomarańczarki" Gierymskiego...
Bo to jest refleksja na temat "Pomarańczarki" :)
I było 'wzrokiem'
ale usunęłam
stwierdziłam, że to wybrzmiewa i bez słowa
było wyrazem nr 4
Polaroid, niesamowite! Ale miałem nosa...
Grisza
aż się uśmiecham, wiesz? :D
Poly, po odzyskaniu obrazu wystawiono go w Muzeum Śląskim w Katowicach, które posiada "Żydówkę z cytrynami", obraz prawie bliźniaczy. Wisiały obok siebie, a ja miałem szczęście widzieć je razem. Niezapomniane wrażenie!
Grisza
Szczęściarz!
🍊🍊🍊🍊🍊
Dziękuję Marabucie :)
Marabucie, Czy Ty się na mnie gniewasz?
Czyżbym zrobiła Ci jakąś przykrość? Hmm..
Polaroid Never! No shadow of anger has crossed my heart. If I have been silent, it was only the wind between two words waiting to be spoken.
Marabut
It's not the silence that worries my soul. It's rather the fact that I've been banned from your space. And I don't know why..
Polaroid, oh my!... teraz zobaczyłem. Polly Honey to jakiś demon — skacze po moim profilu. Już go pogoniłem. Sorry.
Marabut
uff
już myślałam, że czymś Cię uraziłam
Taki duchowy słodziak jak Ty. No way!
Pięknie!
Dzięki! Miło :D
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania