Poprzednie częściPrzed lustrem

Przed śmiercią

Nie wahaj się zabrać mnie

Już nie trzyma mnie żaden łańcuch

Jednym ruchem zakończ moje cierpienie.

 

Dlaczego boisz się tego zrobić

Skoro każdego dnia zabierasz tysiące

Niewinnych istnień z tego świata.

 

Czy to łzy w twoich oczach

Gdy wyciągam rękę ku Tobie

Chcą już odejść z tego świata.

 

Wysłuchaj chociaż raz mojej prośby

Zabierz mnie do swego domu

Gdyż mi wciąż brakuje odwagi.

 

Nie bój się sumienia

Ono będzie na wieki czyste

Zabierając mnie uratujesz moje życie.

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania