Poprzednie częściPrzed snem
Pokaż listęUkryj listę

Przed snem wersja bardziej poetycka

Wieczorem odkładam ciężar dnia

jak płaszcz przesiąknięty kurzem.

Zamykam oczy —

i ruszam w podróż bez walizki.

Tam cisza mówi więcej niż słowa,

a pytania unoszą się jak ptaki.

Wystarczy jedno wypuścić w mrok,

by wróciło nad ranem

z odpowiedzią pod skrzydłem —

czasem jak ciepło,

czasem jak zbroja.

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania