PRZED SZTORMEM
W mroku ognie Elma na masztach zakwitły.
Korowód postaci obok nas przemyka.
Od wody się skrada zapach glonów nikły
i szantą brzmi z dali natrętna muzyka.
Szczury z węzełkami na zgarbionych grzbietach
dawno porzuciły opuszczone trapy.
Śledzą stare teksty w pożółkłych gazetach
grzejąc z bezdomnymi przemarznięte łapy.
Papieros jak świetlik błogim żarem mami.
Dymem feromonów przywabia naiwnych.
I tylko żebracy w porcie wciąż ci sami,
z dumą porównują zaropiałe blizny.
W noc ścieżką donikąd cień zbłąkany stąpa.
Jak rybak samotny co ruszył na połów.
Wiatr zdziczały mżawką w suche oczy wsiąka,
i lepkie powietrze, ciężkie od aniołów.
Piasek niczym miraż zniekształca obrazy
marzeń, odkładanych bez końca na „potem”.
Nadzieja zastyga, odciskając ślady,
niczym życie muchy pod bursztynu złotem.
Komentarze (7)
Bardzo ładnie płynie ten wiersz, czytałam z prawdziwą przyjemnością.
Najbardziej ten kawałek mnie urzekł:
Wiatr zdziczały mżawką w suche oczy wsiąka,
i lepkie powietrze, ciężkie od aniołów.
Pozdrawiam.betti
Fajnie... że pojawiłaś się tak niespodziewanie zupełnie i do tego jeszcze z wierszykiem. Jeśli masz na podorędziu jakąś prozę, no to wiesz... Pozdrawiam serdecznie. :)
Witaj Freya. Jakoś tak mi się "zackniło" . Wena sobie poszła, moją antologię stąd usunełam, bo puściłam ja drukiem i Ulisiowe przygody też, ale siedzę nad czymś i chętnie sie podziele.;)
Pozdrawiam
Klimat duszny, niepokojący, a jednocześnie lekki. Mnóstwo jest takich myśli i marzeń, od których gotuje nam się w głowach, a ne zewnątrz zastygamy, gotowi do skoku... Później jednak zostaje po nich "nadzieja pod bursztynu złotem". Piękny powrót na opowijskie stepy i bezdroża :))
A tak przy okazji, to powrót, czy tylko odwiedziny?
Adam T Mam nadzieję, że powrót...jeśli wena wróci.;) Pozdrawiam.
Przed sztormem. Jaki mroczny obraz naszego życia, ale jaki morski klimat. Wszyscy jesteśmy marynarzami na statku naszego istnienia. Pozdrawiam serdecznie
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania