Przedpokój pełen pogiętych twarzy
Przedpokój pełen pogiętych twarzy
Tak strasznych
Tak lekkich
Tak cichych
Jak ja
Przedpokój pełen tego, co parzy
Mnie w stopy
Ją w dłonie
Nas w ciało
Przedpokój pełen kogoś, kto marzy
O snach
O drzwiach
O oknach
Przedpokój pełen tych, co starzy
Siedzą wciąż
Grają wciąż
Płaczą wciąż
W przedpokoju pełnym pogiętych twarzy
Komentarze (3)
Oja, Mau... To na pewno nie jest wiersz na jeden raz, będę go czytać i czytać, dopóki nie będzie miał mnie dosyć :)
Ojej, mysle, ze to chyba dobrze. Dziekuje! :3
Świetny wiersz. Piątula
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania