Przedział

Poudawać, że jestem kimś innym,

w przedziale pociągu Intercity.

 

Spojrzeć w oczy obcych mi ludzi,

nieznających całej mnie.

 

Nie musieć czuć,

nie pamiętać,

nie myśleć o tym,

co zostawiłam na peronie,

na którym wsiadałam.

 

Każdy z nas,

w każdym przedziale,

wiezie ze sobą ogromny bagaż

chwil i scen,

w których kiedyś byliśmy.

 

Każdy zabrał też ze sobą

teczkę z marzeniami

i książkę z zakładką

na stronie dzisiejszego dnia.

 

I tak bardzo chcielibyśmy

przełożyć tę zakładkę,

zobaczyć jutro,

następną stronę.

 

Najlepiej zaplanować wszystko

w każdym szczególe.

Szybko, sprawnie,

najlepiej teraz.

 

Siedzimy blisko siebie,

a jednocześnie

oddzieleni ciszą.

 

Tą upragnioną

i nieraz znienawidzoną.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • piliery wczoraj o 15:15

    „bagaż chwil”, „teczka z marzeniami”, „książka z zakładką” - to są poetyckie rekwizyty z pierwszej szuflady – łatwe do nazwania, ale przez to bezkrwiste. Autorka (?) ślizga się po powierzchni emocji, zamiast wejść w nie głębiej. Zamiast pokazać konkretny, bolesny lub poruszający detal, dostajemy zestaw uniwersalnych mądrości o tym, że „każdy coś tam ze sobą wiezie”. Nie poruszył mnie ten wiersz (poprawny). Być może to jego zaleta - moze inni to docenią.

  • Sokrates

    "Tą upragnioną i nieraz znienawidzoną" - zamiast litery "i" dałbym "a" wtedy byłoby logiczniej.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania