przedział dla wypalonych

Przedział, lura, Sopot - Warszawa Wschodnia.

 

Niedzielni pasażerowie.

 

Siedzimy kolano w kolano. Ludzie rzucają słowami sprawniej niż bagażem, a ich historie wciskają się w głowę. Bez pytania czy chcesz, czy gówno cię to obchodzi. Spowiedzi o domach, do których nie chcą wracać i błędach, których nie mogą już cofnąć.

Stajesz się powiernikiem na gapę. Przymierzasz ich dramaty do siebie, pytając mimo wszystko:

 

„Co bym zrobił?”

 

Wszystko to w cieple przedziału, gdy za oknem świat znika w gasnącym dniu. Oni wysiądą, zostawiając kurz i nie twój ból. Ty pojedziesz dalej - z czyimś pozostawionym życiem, lurowatą ciszą. Wstajesz, otrzepujesz spodnie z cudzych słów i idziesz do wyjścia.

 

Bo następna stacja - "twoje życie".

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 11

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (20)

  • Dalia miesiąc temu
    Stajesz się powiernikiem na gapę. Przymierzasz ich dramaty do siebie, pytając mimo wszystko:
    „Co bym zrobił?” - genialne.
    W ogóle cały tekst ma konkretny ładunek emocjonalnym - tak mocno życiowy i poruszający. Lubię takie smaczki 😉
  • JagVetInte miesiąc temu
    Czasem mam wrażenie że im mniej mam ochoty na rozmowę z kimś przypadkowym, tym większe są szanse na nią...

    Ale... Często pomagają.
  • NinjaC miesiąc temu
    Refleksyjnie. Dobrze napisane, lekko wchodzi. W sam raz do śniadania ;)
  • JagVetInte miesiąc temu
    W sumie to już późno, ale smacznego i na zdrowie 😏
  • JagVetInte miesiąc temu
    Dzięki Ninja, scenki z życia codziennego zawsze wychodzą najlepiej
  • NinjaC miesiąc temu
    JagVetInte, bardziej już na zdrowie😅
  • JagVetInte miesiąc temu
    NinjaC no ja dziś tylko kolacja, dzień zaklepany, niepoukładany xD piszesz coś?
  • NinjaC miesiąc temu
    JagVetInte, piszę. Mam jakąś fazę na miniatury ostatnio.
  • JagVetInte miesiąc temu
    NinjaC no i lecą jak z karabinu. Dobrze, jak jest, to wykorzystaj sytuację.
  • Grain miesiąc temu
    Przedział, Sopot - Warszawa Wschodnia.

    Pojedziesz dalej - z czyimś pozostawionym życiem, lurowatą ciszą.

    Tu bym jeszcze coś dodał /koniecznie, ale nie szpanersko/, ale zaraz odwiedziny córki.
  • JagVetInte miesiąc temu
    Pożyczyłem Grainie. Trafne. Bardzo i na miejscu też.

    Dorzuciłem. Mam nadzieję że domknąłem
  • Grain miesiąc temu
    JagVetInte, przewidddywalna końcówka,

    Pojedziesz dalej - z czyimś pozostawionym życiem, lurowatą ciszą. Wstaniesz /żeby nie mieszać czasami/, zostawisz przewertowane z grubsza słowa, pójdziesz do wyjścia.

    Masz miejscówkę na tej stacji.

    /Będzie w każdym razie inaczej/
  • C₁₂H₂₂O₁₁ miesiąc temu
    Z jednej strony to dodatkowy bagaż w podróży z drugiej... Ludzie są jeszcze zdolni do rozmów.
  • JagVetInte miesiąc temu
    Właśnie... W sumie to nie spojrzałem na to od tej strony. Dzięki.

    Bardzo za to dzięki Grawi 👌
  • Dusza_boli 3 tygodnie temu
    Uchwyciłeś coś, co wielu z nas zna, ale rzadko potrafi tak nazwać. Ta sytuacja bycia „powiernikiem na chwilę” jest tu bardzo prawdziwa i zostaje na dłużej.
  • JagVetInte 3 tygodnie temu
    Zabawne jest to, że ludzie chętniej się zwierzą się obcemu niż komuś bliskiemu.

    Wiem o co chodzi, ale to, jak to wygląda jest... Bezcenne
  • TseCylia 3 tygodnie temu
    "Stajesz się powiernikiem na gapę. Przymierzasz ich dramaty do siebie" - miałam o tym napisać, bo często w busie MPK, w czasie jazdy na trasie 3, 4 przystanków słucham historii ludzkich żyć, niesamowitych historii, a tu u ciebie jest gotowy, świetny tekst w temacie.
  • JagVetInte 3 tygodnie temu
    Lubię pociągi. A to akurat napisałem pół w pociągu, pół już w domu. W trakcie i po powrocie z Sopotu 🙂

    Naprawdę, zauważyłem że środki komunikacji działają lepiej niż gabinety psychologów. Ludzie jakoś... Mają zaufanie do obcych, stąd zwierzenia. I w sumie...

    Lubię słuchać.
  • BiałaRóża7 2 tygodnie temu
    👍
  • JagVetInte ponad tydzień temu
    👌

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania