przedziałek

bo ja, proszę państwa,

draństwa nie znoszę

opowiem jak było po trosze

 

siedzieli tacy

zapewne żołdacy

bo klęli na czym świat stał

aż nikt nie wchodził

a kto spróbował ten nawet usiąść się bał

 

byli też młodsi

nie lepsi wcale

więc usiąść tym lepiej im dalej

głupawe twarze pod makijażem

zaraz im coś odpalę

 

podpierał ściany kolejny

pijany

sprawa mnie już przerosła

oddech wstrzymałam, zebrałam się, wstałam

uciekłam

bo przedział szemrany

 

wybiorę lepszy

bez wieprzy pijanych

bez twarzy zapewne załganych

 

otwieram drzwi nowiutkie a tam

pełno znów

 

podejrzanych…

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • realista godzinę temu
    Takie mamy społeczeństwo, jak młodzieży wychowanie, Daję 5* za podjęcie tematu.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania