przejażdżka
pojedźmy razem pachnącym tramwajem
gdzie szyby stają się bardziej niebieskie
od błękitnych oczekiwań
uśmiechy przeglądają się w szkle
w nadziei że ujrzą w nim lepsze życie
ten tramwaj jest gęsty od słodkich westchnień
otulają twarze
przemarznięte od lodowatych spojrzeń
ogrzewają niepokój
jeśli wsiądziesz ciężko będzie wysiąść
na każdym metrze pęk tulipanów
oszołomi zapachem skurczone nozdrza
pomilczmy trochę
zanim na ostatnim schodku
niebo wyleje nam kubeł szarości
na rodzącą się błogość
Komentarze (4)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania